Witam,
Otuś, już od ponad trzech tygodni kaszle...sami nie wiemy co się dzieje.
Kaszel nasila się wieczorem i jest go trochę z rana.
Piotruś czuje się dobrze ,jest pełen energii, nie czuje zmęczenia ,ma apetyt itd .,itp...tylko ten straszny kaszel :-(
Ostatnio robiliśmy testy alergiczne, który wykazały wynik ujemny...więc alergii na kurz, drobnoustroje, zwierzęta, żywność , pierze itd,itp. nie ma. Jedno zostało wykluczone.
Jutro kolejne badania: chlamydia, mykoplazma..itd.
Chcieliśmy jeszcze robić badania na paciorkowca ,glistę ludzką ale Pani doktor nakazała się z tym wstrzymać ponieważ uważa ,że to nie jest powód.
Jutro proszę trzymać kciuki za odnalezienie przyczyny kaszlu bo nieprzespane noce(kaszel jest tak mocny) przez biducka Otusia i nas staja się bardzo męczące i w dzień padamy wszyscy z nóg :-(.
Już nie chcę aby nasz synek się męczył dlatego mam nadzieję , że jutro znajdziemy przyczynę kaszlu i nie będzie to nic poważnego :-)
pozdrawiamy serdecznie
czwartek, 2 stycznia 2014
czwartek, 26 grudnia 2013
26/12/2013 ...święta,święta i po świętach...a my jak zwykle u lekarza :-)
Witajcie,
na początek wszystkiego najlepszego dla Was wszystkich z okazji już upływających świąt bożego narodzenia.
Święta spędziliśmy u dziadków tzn:wigilia,pierwszy dzień świąt. W drugim dniu chcielismy juz nieco odpocząć i postanowilismy,że ten dzień spędzimy w naszym domku :-) Jak to często u nas bywa Piotruś ponownie złapał gdzieś infekcję..w nocy ze środy na czwartek tak straszliwie kaszlał(od 20:00 do 24:00),że postanowilismy z samego rana w czwartek jechać do lekarza.Pani doktor ze względu na przeszłość onkologiczną Otusia zleciła szczegółowe badania wraz z pobraniem krwi.Wyniki wyszły dobrze ale zalecenie , które padło to antybiotyk..jak trzeba to trzeba.Pojechalismy po lekarstwa i kolejne sto złoty w tym miesiącu zostawiliśmy w kasie apteki :-(...bierzemy fakturę i mamy nadzieję,że fundacja zwróci nam za te produkty farmaceutyczne z subkonta Otusia..ale z doświadczenia wiemy,że różnie z tym może być...nie wyprzedzajmy faktów i wierzę,że będzie dobrze :-)
W naszym domu ogólnie jest szpital bo wymieniamy się chorobą i jak jest jedno zdrowe to drugi coś podłapie i przynosi do domu i dlatego ciężka jest ta walka z bakteriami. Mam nadzieję,że Piotruś szybko dojdzie do siebie.Nasz bohater do szkoły wraca
dopiero 7-go stycznia i jakoś tak podobnie rozpoczyna treningi pod warunkiem,że będzie wszystko oki ze zdrowiem :-)
...na razie tyle i jestesmy w kontakcie...
pozdrawiamy Was wszystkich gorąco :-)
na początek wszystkiego najlepszego dla Was wszystkich z okazji już upływających świąt bożego narodzenia.
Święta spędziliśmy u dziadków tzn:wigilia,pierwszy dzień świąt. W drugim dniu chcielismy juz nieco odpocząć i postanowilismy,że ten dzień spędzimy w naszym domku :-) Jak to często u nas bywa Piotruś ponownie złapał gdzieś infekcję..w nocy ze środy na czwartek tak straszliwie kaszlał(od 20:00 do 24:00),że postanowilismy z samego rana w czwartek jechać do lekarza.Pani doktor ze względu na przeszłość onkologiczną Otusia zleciła szczegółowe badania wraz z pobraniem krwi.Wyniki wyszły dobrze ale zalecenie , które padło to antybiotyk..jak trzeba to trzeba.Pojechalismy po lekarstwa i kolejne sto złoty w tym miesiącu zostawiliśmy w kasie apteki :-(...bierzemy fakturę i mamy nadzieję,że fundacja zwróci nam za te produkty farmaceutyczne z subkonta Otusia..ale z doświadczenia wiemy,że różnie z tym może być...nie wyprzedzajmy faktów i wierzę,że będzie dobrze :-)
W naszym domu ogólnie jest szpital bo wymieniamy się chorobą i jak jest jedno zdrowe to drugi coś podłapie i przynosi do domu i dlatego ciężka jest ta walka z bakteriami. Mam nadzieję,że Piotruś szybko dojdzie do siebie.Nasz bohater do szkoły wraca
dopiero 7-go stycznia i jakoś tak podobnie rozpoczyna treningi pod warunkiem,że będzie wszystko oki ze zdrowiem :-)
...na razie tyle i jestesmy w kontakcie...
pozdrawiamy Was wszystkich gorąco :-)
niedziela, 15 grudnia 2013
15/12/2013
Witajcie,
długo nas nie było ale tak naprawdę nic szczególnego sie nie działo oprócz tego,że cały czas walczymy z infekcjami,które często ma Piotruś.
Pochodzimy do szkoły tydzień,góra dwa i przychodzi choroba:katar , kaszel,stan podgorączkowy...
Trochę ciężko to znosimy bo chcielibyśmy by Otuś nie miał zaległosci w szkole(radzi sobie świetnie,Pani Ania na wywiadówce chwaliła Piotrusia),treningach(tutaj ważna jest systematycznośc by osiagnąć poziom światowy...i tak też będzie :-) ).Anetka przebywa w związku z tym często na zwolnieniach lekarskich na Otusia i bardzo to przeżywa,że nie może być systematyczna w pracy i w pełni jej się "oddać"(..pewnych rzeczy nie przeskoczymy). Od piątku Otuś znowu choruje,bardzo nam go żal ponieważ kiedy rano wstaje ma tak zaropiałe oczka,że ciężko mu je otworzyć,do tego katar i kaszel,który jest najbardziej uciążliwy rano i wieczorem.
Pocieszamy się tym,że mamy dzieci,które nie miały takich doświadczeń ze swoimi pociechami, które mają tzw.normalną odporność też często chorują.
Udało nam się być z Otusiem na Mikołajkach w szkółce piłkarskiej Olympic i był to świetnie spędzony czas oraz super zabawa. :-)
do następnego :-)
długo nas nie było ale tak naprawdę nic szczególnego sie nie działo oprócz tego,że cały czas walczymy z infekcjami,które często ma Piotruś.
Pochodzimy do szkoły tydzień,góra dwa i przychodzi choroba:katar , kaszel,stan podgorączkowy...
Trochę ciężko to znosimy bo chcielibyśmy by Otuś nie miał zaległosci w szkole(radzi sobie świetnie,Pani Ania na wywiadówce chwaliła Piotrusia),treningach(tutaj ważna jest systematycznośc by osiagnąć poziom światowy...i tak też będzie :-) ).Anetka przebywa w związku z tym często na zwolnieniach lekarskich na Otusia i bardzo to przeżywa,że nie może być systematyczna w pracy i w pełni jej się "oddać"(..pewnych rzeczy nie przeskoczymy). Od piątku Otuś znowu choruje,bardzo nam go żal ponieważ kiedy rano wstaje ma tak zaropiałe oczka,że ciężko mu je otworzyć,do tego katar i kaszel,który jest najbardziej uciążliwy rano i wieczorem.
Pocieszamy się tym,że mamy dzieci,które nie miały takich doświadczeń ze swoimi pociechami, które mają tzw.normalną odporność też często chorują.
Udało nam się być z Otusiem na Mikołajkach w szkółce piłkarskiej Olympic i był to świetnie spędzony czas oraz super zabawa. :-)
do następnego :-)
środa, 20 listopada 2013
20/11/2013...:-)
Witajcie,
jesteśmy po krótkiej przerwie :-)
Jeżeli chodzi o sytuację zdrowotną Otinka to wszystko jest w jak najlepszym porządku.Zaliczamy rakord uczęszczania do szkoły, zaczyna się już drugi tydzień i wszystko gra.
Jakieś 2 tygodnie temu wkradła sie delikatna nerwowośc do naszego domku ponieważ przy końcówce infekcji,którą synek zwalczał pewnego wieczora poskarżył się się na ból nóżek,była nieznaczna gorączka i od razu na drugi dzień pojechalismy do labolatorium na badanie krewki ... dzieki Bogu okazało się,że wszystko jest dobrze :-).
Obecnie w szkole poznajemy literki M,O,A,L,T,D...Dzisiaj Piotruś samodzielnie napisał na naszą prośbę wyraz DOM :-),kolejno MAMA,TATA,TOLA...ależ to jest szczęście.
Zauważyliśmy po konsultacjach z Panią Anią(to wychowawczyni Piotrusia),że jest pewien problem a mianowicie stresik przed wywołaniem do odpowiedzi.Ustaliliśmy,że jeżeli Piotrus bedzie wiedział jaką dać odpowiedz będzie to zgłaszał podnosząc rączkę aby go w żaden sposób nie zniechęcić i aby nie powstała jakaś blokada.Kolejnym problemem jest to,że Otuś wszędezie porusza sie biegając a to stwarza jakby nie patrzeć niewielkie, ale... zagrożenie..pracujemy nad tym i są juz efekty w postaci pochwał od Pani wychowawczyni :-)
I teraz najważniejsze: wróciliśmy do treningów i szkolimy się na hali...mówiąc mało skromnie z każdych zajęć, które były do tej pory wychodzimy ze strzeloną bramką..w końcu "10" na plecach zobowiązuje.
To tak po krótce obecnie to u nas wygląda :-)
pozdrawiamy
jesteśmy po krótkiej przerwie :-)
Jeżeli chodzi o sytuację zdrowotną Otinka to wszystko jest w jak najlepszym porządku.Zaliczamy rakord uczęszczania do szkoły, zaczyna się już drugi tydzień i wszystko gra.
Jakieś 2 tygodnie temu wkradła sie delikatna nerwowośc do naszego domku ponieważ przy końcówce infekcji,którą synek zwalczał pewnego wieczora poskarżył się się na ból nóżek,była nieznaczna gorączka i od razu na drugi dzień pojechalismy do labolatorium na badanie krewki ... dzieki Bogu okazało się,że wszystko jest dobrze :-).
Obecnie w szkole poznajemy literki M,O,A,L,T,D...Dzisiaj Piotruś samodzielnie napisał na naszą prośbę wyraz DOM :-),kolejno MAMA,TATA,TOLA...ależ to jest szczęście.
Zauważyliśmy po konsultacjach z Panią Anią(to wychowawczyni Piotrusia),że jest pewien problem a mianowicie stresik przed wywołaniem do odpowiedzi.Ustaliliśmy,że jeżeli Piotrus bedzie wiedział jaką dać odpowiedz będzie to zgłaszał podnosząc rączkę aby go w żaden sposób nie zniechęcić i aby nie powstała jakaś blokada.Kolejnym problemem jest to,że Otuś wszędezie porusza sie biegając a to stwarza jakby nie patrzeć niewielkie, ale... zagrożenie..pracujemy nad tym i są juz efekty w postaci pochwał od Pani wychowawczyni :-)
I teraz najważniejsze: wróciliśmy do treningów i szkolimy się na hali...mówiąc mało skromnie z każdych zajęć, które były do tej pory wychodzimy ze strzeloną bramką..w końcu "10" na plecach zobowiązuje.
To tak po krótce obecnie to u nas wygląda :-)
pozdrawiamy
piątek, 1 listopada 2013
1/11/2013 ... ANGINA :-(
Witajcie,
właśnie wracamy od lekarza ponieważ od wczoraj Otusia okropnie boli gardło,jest katarek i wysoka gorączka(wczoraj nawet ponad 39 stopni).
Pani doktor zbadała synka i stwierdziła,ze jest to niestety angina.
Został przepisany od razu antybiotyk,który trzeba będzie brać przez 10 dni.
Kolejny raz kiedy Otuś w krótkim odstepie czasu jest chory co uniemozliwia mu uczęszczanie do szkoły nie mówiąc o "Olympic" gdzie nie pamietamy kiedy bylismy ostatnio :-(
Cała nasza rodzina chodzi od paru dni zasmarkana i każdemu cos jest,jednemu mniej, drugiemu więcej ale cały czas na aspirynie :-(
Mam nadzieję,że już niebawem wszystko będzie dobrze i Otus będzie bardziej odporny(na to niestety trzeba poczekać bo chemia brana non stop przez 3 lata na pewno zrobiła swoje spustoszyła nieco organizm) co pozwoli na systematyczność.
Piotruś jest teraz osłabiony i śpi sobie biducek ale jak to mówią sen to najlepsze lekarstwo wiec niech odpoczywa.
pozdrawiamy
właśnie wracamy od lekarza ponieważ od wczoraj Otusia okropnie boli gardło,jest katarek i wysoka gorączka(wczoraj nawet ponad 39 stopni).
Pani doktor zbadała synka i stwierdziła,ze jest to niestety angina.
Został przepisany od razu antybiotyk,który trzeba będzie brać przez 10 dni.
Kolejny raz kiedy Otuś w krótkim odstepie czasu jest chory co uniemozliwia mu uczęszczanie do szkoły nie mówiąc o "Olympic" gdzie nie pamietamy kiedy bylismy ostatnio :-(
Cała nasza rodzina chodzi od paru dni zasmarkana i każdemu cos jest,jednemu mniej, drugiemu więcej ale cały czas na aspirynie :-(
Mam nadzieję,że już niebawem wszystko będzie dobrze i Otus będzie bardziej odporny(na to niestety trzeba poczekać bo chemia brana non stop przez 3 lata na pewno zrobiła swoje spustoszyła nieco organizm) co pozwoli na systematyczność.
Piotruś jest teraz osłabiony i śpi sobie biducek ale jak to mówią sen to najlepsze lekarstwo wiec niech odpoczywa.
pozdrawiamy
niedziela, 27 października 2013
27/10/2013
Witamy ponownie,
zacznijmy od tego,że pobiliśmy rekord w uczęszczaniu Otusia do szkoły.
Już ponad tydzień bez żadnych przygód..mam nadzieję,że tak zostanie aczkolwiek dzisiaejszy ranek ponownie napawał obawami:mocno zapchany nosek,kaszelek, w ciagu dnia nieco zmęczenia ale odpukać pod wieczór jest jakby lepiej :-)
..mam nadzieję,że szybko nie dostaniemy infekcji a Otuś zacznie od listopada uczęszczać na treningi na salę z klubem Olympic...tak dawno już nie było nas na treningu a mowa o Olympic jest praktycznie codziennie :-)
Wczoraj byliśmy w CH Borek gdzie dzieci miały dużo zabawy i frajdy ponieważ była to sobota ze SCOOBY-DOO i Hellowen.Były quizy, zabawy a na końcu organizator przygotował konkur na najlepszy strój na Hellowen.Zostały rozdane nożyczki,bibuła oraz taśma klejąca ... wszystko potem juz należało do inwencji twórczej rodziców(Anetka, wzięła sprawę w swoje ręce i stworzyła przepiękny strój czarownika).
Startowało w konkursie 26-cioro dzieci a zwycięzcą okazał się Otuś :-), który wygrał piekny zestaw klocków Scooby-Doo..radości nie było końca.
odezwiemy się niebawem :-)
zacznijmy od tego,że pobiliśmy rekord w uczęszczaniu Otusia do szkoły.
Już ponad tydzień bez żadnych przygód..mam nadzieję,że tak zostanie aczkolwiek dzisiaejszy ranek ponownie napawał obawami:mocno zapchany nosek,kaszelek, w ciagu dnia nieco zmęczenia ale odpukać pod wieczór jest jakby lepiej :-)
..mam nadzieję,że szybko nie dostaniemy infekcji a Otuś zacznie od listopada uczęszczać na treningi na salę z klubem Olympic...tak dawno już nie było nas na treningu a mowa o Olympic jest praktycznie codziennie :-)
Wczoraj byliśmy w CH Borek gdzie dzieci miały dużo zabawy i frajdy ponieważ była to sobota ze SCOOBY-DOO i Hellowen.Były quizy, zabawy a na końcu organizator przygotował konkur na najlepszy strój na Hellowen.Zostały rozdane nożyczki,bibuła oraz taśma klejąca ... wszystko potem juz należało do inwencji twórczej rodziców(Anetka, wzięła sprawę w swoje ręce i stworzyła przepiękny strój czarownika).
Startowało w konkursie 26-cioro dzieci a zwycięzcą okazał się Otuś :-), który wygrał piekny zestaw klocków Scooby-Doo..radości nie było końca.
odezwiemy się niebawem :-)
sobota, 5 października 2013
05/10/2013 ..list od Otusia
Witajcie,
infekcja Otusia nie daje za wygraną i jeszcze trzyma ale widzimy,że z dnia na dzień jest lepiej.Nie wiem czy jeszcze w poniedziałek będziemy mogli posłać Piotrusia do szkoły nie wspominając o treningach.
Bardzo ubolewamy,że trwa to ju tak długo ale cóż choroba nie wybiera.
Do tego wszystkiego Anetka też została poczęstowana Otusiowymi zarazkami i od trzech dni walczy z kaszlem,kataraem i ogólnym złym samopoczuciem :-(.
Teraz trochę z życia osobistego rodziny Błaszczaków:-)
Jak to nieraz bywa w kochającej się rodzinie dochodzi do małej lub nawet większej różnicy zdań,ktoś czasem podniesie głos(tak, najczejściej to mi się przytrafia za co gorąco wszystkich przepraszam :-) ),ktoś czasami strzeli focha,ogólnie ciche minuty :-)
Już nawet nie pamiętam co się dzisiaj stało ale też wkradła się mała nerwowość a Otuś na to wszystko poprzez rączki Mmamusi wystosował do mnie list następującej treści:
"Już nie krzycz na każdego,na Darusię,na Mamusię i na mnie.
Tatusiu,bardzo Cię przepraszam,że Ci zakłóciłem spokój.Bardzo Cię kocham kochany Tatusiu.Każdy kocha Cię Tatusiu,bardzo Cię lubimy i fajnie ,że jesteś naszym Tatusiem.Już więcej nie krzycz bo będą burze,pioruny,deszcz,chmury i bedzie zimno.Bardzo Cię kocham Tatusiu , najmocniej na świecie.
OTUŚ
Bozi może
się nie spodobać to,że krzyczysz "
Dzieci to największy cud świata
pozdrawiamy :-)
infekcja Otusia nie daje za wygraną i jeszcze trzyma ale widzimy,że z dnia na dzień jest lepiej.Nie wiem czy jeszcze w poniedziałek będziemy mogli posłać Piotrusia do szkoły nie wspominając o treningach.
Bardzo ubolewamy,że trwa to ju tak długo ale cóż choroba nie wybiera.
Do tego wszystkiego Anetka też została poczęstowana Otusiowymi zarazkami i od trzech dni walczy z kaszlem,kataraem i ogólnym złym samopoczuciem :-(.
Teraz trochę z życia osobistego rodziny Błaszczaków:-)
Jak to nieraz bywa w kochającej się rodzinie dochodzi do małej lub nawet większej różnicy zdań,ktoś czasem podniesie głos(tak, najczejściej to mi się przytrafia za co gorąco wszystkich przepraszam :-) ),ktoś czasami strzeli focha,ogólnie ciche minuty :-)
Już nawet nie pamiętam co się dzisiaj stało ale też wkradła się mała nerwowość a Otuś na to wszystko poprzez rączki Mmamusi wystosował do mnie list następującej treści:
"Już nie krzycz na każdego,na Darusię,na Mamusię i na mnie.
Tatusiu,bardzo Cię przepraszam,że Ci zakłóciłem spokój.Bardzo Cię kocham kochany Tatusiu.Każdy kocha Cię Tatusiu,bardzo Cię lubimy i fajnie ,że jesteś naszym Tatusiem.Już więcej nie krzycz bo będą burze,pioruny,deszcz,chmury i bedzie zimno.Bardzo Cię kocham Tatusiu , najmocniej na świecie.
OTUŚ
Bozi może
się nie spodobać to,że krzyczysz "
Dzieci to największy cud świata
pozdrawiamy :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









