Witajcie,
zaczynamy od wizyty w Klinice i badaniach, które przechodziliśmy w dniu 14/01/2015.
Od samego rana Anetka z Otusiem w towarzystwie naszej wspólnej koleżanki Agi, która jest świetna osobą o wielkim serduchu(tak między nami, Otuś ją chyba zauroczył..mam nadzieję,że nie będzie miała mi tego za złe :-) )
Jak już dokładnie wiecie noc przed taka wizytą jest dla nas strasznym doświadczenie bo rodzi się strach i lęk, wiemy już ,że tego nigdy się nie wyzbędziemy.
Tak samo jak wiemy,że nasz syn , brat, wnuczek, kolega dla Nas wszystkich wyrośnie na zdrowego świetnego mężczyznę i dożyje tak późnej starości.
Otus miał szereg szczegółowych badań łącznie z USG , które pokazało,że wszystko jest na swoim miejscu i w normie..takie chwile to najpiękniejsze chwile w moim życiu.
W tym tygodniu Szymon Mikołajczak organizator amatorskiej ligi Śląsk Wrocław Pro zrobił nam i nie tylko nam niesamowita niespodziankę sprowadzając na zakończenie sezonu gdzie były wręczane puchary i medale zawodników Śląska Wrocław Sebastiana Milę i Mariusza Pawełka.
Obecnie okres ferii zimowych w ich pierwszym tygodniu spędzamy na półkolonii, które organizuje Akademia Olympic Wrocław. Niesamowita sprawa tym bardziej jeżeli strzela sie dzisiaj cztery bramki i przychodzi się pełnemu wrażeń. Dziękujemy za możliwość uczestnictwa trenerom i kierownictwu :-)..świetna sprawa.
Kolejna fascynująca sprawa to to,ze nasz mały mistrz ma 22/01/2015 urodziny, na których będzie najbliższa rodzina a 23/01/2015 w sali zabaw Piotruś będzie impreza urodzinowa, na której spotkamy Piotrusia kuzynostwo, kolegów z Olymoc , szkoły koleżanki i kolegów. :-)
Niestety nie wszyscy będą mogli przyjść ale na to już nie mamy wpływu.
Czekamy też na spot reklamowy z Martyną Wojciechowską, który emitowany będzie dopiero w marcu.
Niestety nie załapaliśmy się na plakat z Martyną ale dołączamy się do prośby o 1% podatku na budowę nowej kliniki przylądka nadziei.
Oczywiście jeżeli chcecie przeznaczyć 1% podatku na Otusia to jak najbardziej możecie to zrobić bo w dalszym ciągu Piotruś ma swoje subkonto w klinice na, którym są zbierane środki przez darczyńców za co dziękujemy. Chcę aby nigdy nie musiał z nich korzystać by leczyć swoje zdrowie a tak na pewno będzie. Mam też marzenie by mógł je kiedyś przekazać w Fundacji "na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową", która tym samym pomoże ratować życie chorym podopiecznym.
No to dzisiaj chyba na tyle :-)
pozdrawiamy i do usłyszenia za tydzień Błaszczaki :-)
poniedziałek, 19 stycznia 2015
środa, 7 stycznia 2015
Dziękujemy Grzesiu :-) aktualizacja Bloga 07/01/2015
Witajcie,
dzisiaj może mniej o Otusiu i o tym co się wokół niego dzieje ale jak zwykle bardzo mocno z nim związane.
To,że mamy bloga i macie informacje o nim praktycznie na bieżąco to zasługa Grzesia Twardosza ,Piotrusia wujka a mojego kuzyna.
Dzięki Grzesiowi powstał blog i może być ciągle kontynuowany. Już kiedyś bardzo mu dziękowaliśmy a teraz możemy Wam go pokazać :-)
To super człowiek i fajny facet :-)...bardzo zapracowany ale gotowy do pomocy kiedy zajdzie potrzeba a właśnie taka była bo trzeba było nieco uaktualnić parę kwestii, dołożyć parę zdjęć do folderu "Zdjęcia", w którym tez znajdziecie linki do stron na You Tube gdzie można zaglądnąć co w trawie piszczy u Juniora :-)
Zostało zmienione zdjęcie na stronie głównej bo Otuś też się zmienia i dorośleje itp,itd.
Jeszcze raz Grzesiu wielkie dzięki dla Ciebie i dla tego co dla Nas zrobiłeś i robisz :-)
Na pewno jest mu teraz niezręcznie bo to skromy człowiek ale o takich ludziach mówmy zawsze i wszędzie. Dzięki Grześ !!!
do niebawem Błaszczaki
dzisiaj może mniej o Otusiu i o tym co się wokół niego dzieje ale jak zwykle bardzo mocno z nim związane.
To,że mamy bloga i macie informacje o nim praktycznie na bieżąco to zasługa Grzesia Twardosza ,Piotrusia wujka a mojego kuzyna.
Dzięki Grzesiowi powstał blog i może być ciągle kontynuowany. Już kiedyś bardzo mu dziękowaliśmy a teraz możemy Wam go pokazać :-)
To super człowiek i fajny facet :-)...bardzo zapracowany ale gotowy do pomocy kiedy zajdzie potrzeba a właśnie taka była bo trzeba było nieco uaktualnić parę kwestii, dołożyć parę zdjęć do folderu "Zdjęcia", w którym tez znajdziecie linki do stron na You Tube gdzie można zaglądnąć co w trawie piszczy u Juniora :-)
Zostało zmienione zdjęcie na stronie głównej bo Otuś też się zmienia i dorośleje itp,itd.
Jeszcze raz Grzesiu wielkie dzięki dla Ciebie i dla tego co dla Nas zrobiłeś i robisz :-)
Na pewno jest mu teraz niezręcznie bo to skromy człowiek ale o takich ludziach mówmy zawsze i wszędzie. Dzięki Grześ !!!
do niebawem Błaszczaki
niedziela, 4 stycznia 2015
Otuś na turnieju Charytatywnym dla Marcelka 04/01/2015
Witajcie,
dzisiaj mieliśmy przyjemność być na turnieju charytatywnym dla Marcelka, u którego zdiagnozowano m.in. wady genetyczne zespołu duplikacji MECP2, hipoplazja ciała modzelowatego, wrodzoną wadę układu moczowo-płciowego, niedoczynność tarczycy oraz obustronny niedosłuch.
Piotruś dzielnie uzupełniał puszki z datkami dla Marcelka nie zważając na uszczuplenie swojej "świnki",
Na turnieju grali między innymi Piotr Świerczewski,Piotr Reiss,Radosław Majdan ale i Marcin Mroczek jak i dziennikarz z Panoramy Krzysztof Rześniowiecki.
My byliśmy tam przede wszystkim dlatego,ze grali Piłkarze Śląska Wrocław, w których to drużynie mogliśmy zobaczyć Dariusza Sztylkę pierwszego trenera Otusia , który jest dla młodego adepta piłki wzorem i przykładem. Być może za jakiś czas znowu trafimy pod skrzydła Pana Trenera Darka, Grał tez w turnieju Krzysztof Wołczek obecnie prezes akademii Olympic ale też i Remigiusz Jezierski czy Tomek Moskal,z który kiedyś miałem przyjemność grać w jednym klubie (dla wtajemniczonych "Pafawag" ;-)) co do dzisiaj wypominam z wielkim uśmiechem na ustach i radością :-)... nie wspominając o pozostałych.
Więc był to bardzo fajny dzień nie tylko dla Piotrusia ale i dla nas wszystkich :-)
Zbliżają się ferie a to będzie ciężki okres dla nas jako rodziców bo musimy jakoś zapewnić w te dni opiekę naszemu skrzatowi-mamy nadzieję,że jakoś sobie poradzimy.
Dzisiaj Otuś przy rozmowie o chorobie Marcelka wrócił do swojej choroby mówiąc:
"Tatuś ja też ciężko chorowałem na tę białaczkę prawda? Tatuś choroba mnie nigdy nie powstrzyma bym grał w piłkę i był świetnym piłkarzem"..to prorocze słowa ..zobaczycie!!!! :-)
Pozdrawiamy i jesteśmy w kontakcie.
dzisiaj mieliśmy przyjemność być na turnieju charytatywnym dla Marcelka, u którego zdiagnozowano m.in. wady genetyczne zespołu duplikacji MECP2, hipoplazja ciała modzelowatego, wrodzoną wadę układu moczowo-płciowego, niedoczynność tarczycy oraz obustronny niedosłuch.
Piotruś dzielnie uzupełniał puszki z datkami dla Marcelka nie zważając na uszczuplenie swojej "świnki",
Na turnieju grali między innymi Piotr Świerczewski,Piotr Reiss,Radosław Majdan ale i Marcin Mroczek jak i dziennikarz z Panoramy Krzysztof Rześniowiecki.
My byliśmy tam przede wszystkim dlatego,ze grali Piłkarze Śląska Wrocław, w których to drużynie mogliśmy zobaczyć Dariusza Sztylkę pierwszego trenera Otusia , który jest dla młodego adepta piłki wzorem i przykładem. Być może za jakiś czas znowu trafimy pod skrzydła Pana Trenera Darka, Grał tez w turnieju Krzysztof Wołczek obecnie prezes akademii Olympic ale też i Remigiusz Jezierski czy Tomek Moskal,z który kiedyś miałem przyjemność grać w jednym klubie (dla wtajemniczonych "Pafawag" ;-)) co do dzisiaj wypominam z wielkim uśmiechem na ustach i radością :-)... nie wspominając o pozostałych.
Więc był to bardzo fajny dzień nie tylko dla Piotrusia ale i dla nas wszystkich :-)
Zbliżają się ferie a to będzie ciężki okres dla nas jako rodziców bo musimy jakoś zapewnić w te dni opiekę naszemu skrzatowi-mamy nadzieję,że jakoś sobie poradzimy.
Dzisiaj Otuś przy rozmowie o chorobie Marcelka wrócił do swojej choroby mówiąc:
"Tatuś ja też ciężko chorowałem na tę białaczkę prawda? Tatuś choroba mnie nigdy nie powstrzyma bym grał w piłkę i był świetnym piłkarzem"..to prorocze słowa ..zobaczycie!!!! :-)
Pozdrawiamy i jesteśmy w kontakcie.
niedziela, 28 grudnia 2014
święta ,święta i po świętach 28/12/201
Witajcie,
tak szybko i króciutko. Święta nam minęły tak naprawdę jakby to były normalne codzienne dni choć takie po stracie Taty,Męża,Dziadzia,Kolegi, Przyjaciela już nigdy nie będą.
Otuś cały czas wspomina dziadzia i zalewa się łezkami. Mówimy mu,że Bozia bardzo chciał mieć go koło siebie a teraz trzyma tam na górze jakieś dobre , piękne miejsce dla Nas gdzie kiedyś wspólnie zamieszkamy w pięknym domu z wielkim basenem i będziemy tam spędzać dużo czasu zajmując się tylko sobą i niczym innym.
Co do zdrowia to wszystko jest dobrze...Mamusia walczy z chorobą, straciła prawie głos ale synek dzielnie się trzyma. Duża w tym zasługa babci Ali ponieważ Piotruś od dwóch dni jest z babcia w jej mieszkaniu, traktowany jak księciunio gdzie spełniana jest większość jego zachcianek.Sami wiecie Babcia :-)
Teraz trochę przerwy w szkole i treningach więc Otuś będzie te dni spędzała ze swoja najlepszą, najukochańszą i najpiękniejszą Siostrzyczką Darusią , która musi mu też wykazywać wiele cierpliwości bo braciszek z niego charakterny ale i tez w tym wszystkim bardzo kochany.
Ciężko będzie na ferie bo nie udało nam się załapać na półkolonie szkolne(Piotruś chorował i nie złożyliśmy na czas wniosku). Było to fajne rozwiązanie bo koszt półkolonii w szkole to koszt 100zł więc kwota do przeżycia.Jest jeszcze możliwość posłania synka na półkolonie w klubie Olympic ale to koszt już 350zł(tydzień) i zobaczymy jak to wyjdzie finansowo ale trzeba wziąć pod uwagę też inne rozwiązania.
Byc może a raczej na pewno trzeba będzie prosić o pomoc najbliższych ponieważ my z zona w tym czasie będziemy w pracy. Jakoś to będzie.
Więc nie zabierając Wam więcej czasu kończymy powolutku :-)
Teraz za chwilę nowy rok, więc odezwiemy się już po nim opisując w nim zabawę noworoczną a Wam wszystkim życzymy aby ten kolejny rok był lepszy niż
ten poprzedni bo zawsze może być lepiej.
P.S czekamy w nowym roku na spot reklamowy fundacji "na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową", w której ambasadorką jest Pani Martyna Wojciechowska a gdzie występować będzie też nasz świetnie zapowiadający się piłkarz Piotruś Błaszczak dla , którego o czym może jeszcze nie wiecie przykładem do naśladowania na boisku nie jest Massi czy Ronaldo a bardziej Zlatan Ibrahimovic czy Carlos Tevez :-)
pozdrawiamy Błaszczaki
tak szybko i króciutko. Święta nam minęły tak naprawdę jakby to były normalne codzienne dni choć takie po stracie Taty,Męża,Dziadzia,Kolegi, Przyjaciela już nigdy nie będą.
Otuś cały czas wspomina dziadzia i zalewa się łezkami. Mówimy mu,że Bozia bardzo chciał mieć go koło siebie a teraz trzyma tam na górze jakieś dobre , piękne miejsce dla Nas gdzie kiedyś wspólnie zamieszkamy w pięknym domu z wielkim basenem i będziemy tam spędzać dużo czasu zajmując się tylko sobą i niczym innym.
Co do zdrowia to wszystko jest dobrze...Mamusia walczy z chorobą, straciła prawie głos ale synek dzielnie się trzyma. Duża w tym zasługa babci Ali ponieważ Piotruś od dwóch dni jest z babcia w jej mieszkaniu, traktowany jak księciunio gdzie spełniana jest większość jego zachcianek.Sami wiecie Babcia :-)
Teraz trochę przerwy w szkole i treningach więc Otuś będzie te dni spędzała ze swoja najlepszą, najukochańszą i najpiękniejszą Siostrzyczką Darusią , która musi mu też wykazywać wiele cierpliwości bo braciszek z niego charakterny ale i tez w tym wszystkim bardzo kochany.
Ciężko będzie na ferie bo nie udało nam się załapać na półkolonie szkolne(Piotruś chorował i nie złożyliśmy na czas wniosku). Było to fajne rozwiązanie bo koszt półkolonii w szkole to koszt 100zł więc kwota do przeżycia.Jest jeszcze możliwość posłania synka na półkolonie w klubie Olympic ale to koszt już 350zł(tydzień) i zobaczymy jak to wyjdzie finansowo ale trzeba wziąć pod uwagę też inne rozwiązania.
Byc może a raczej na pewno trzeba będzie prosić o pomoc najbliższych ponieważ my z zona w tym czasie będziemy w pracy. Jakoś to będzie.
Więc nie zabierając Wam więcej czasu kończymy powolutku :-)
Teraz za chwilę nowy rok, więc odezwiemy się już po nim opisując w nim zabawę noworoczną a Wam wszystkim życzymy aby ten kolejny rok był lepszy niż
ten poprzedni bo zawsze może być lepiej.
P.S czekamy w nowym roku na spot reklamowy fundacji "na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową", w której ambasadorką jest Pani Martyna Wojciechowska a gdzie występować będzie też nasz świetnie zapowiadający się piłkarz Piotruś Błaszczak dla , którego o czym może jeszcze nie wiecie przykładem do naśladowania na boisku nie jest Massi czy Ronaldo a bardziej Zlatan Ibrahimovic czy Carlos Tevez :-)
pozdrawiamy Błaszczaki
niedziela, 21 grudnia 2014
21/12/2014 ... to nie będą takie święta jak zawsze..już nigdy :-(
Witajcie,
Piotruś po 2 tygodniowej chorobie wyszedł na prostą i zaliczył cały tydzień w szkole oraz treningi w Olympic i Akademii Młodych Orłów (na szczęście już na sali :-) ).
Jeżeli chodzi o kolejna wizytę kontrolną w klinice to zaplanowana jest na 14/01/2015.
Wiemy,że wszystko będzie dobrze natomiast ja jako rodzic już odczuwam ten termin i gdzieś tam zaprząta moja głowę.
Zbliżają się święta a w związku z tym okres radości dla większości z nas. Dla Nas już nigdy nie będą to święta jak te z poprzednich lat ponieważ zabraknie na nich Ś.P. dziadzia Krzysia.
Piotruś ca jakiś czas płacze sam z siebie i mówi,że bardzo tęskni za dziadziem.Ostatnio gdzieś tam na zakupach z Babcia Alinką zapytał ją""Babciu ale Ty nie umrzesz prawda"?.Babcia musiała odwrócić wzrok ponieważ jej twarz zalały łzy..Taki mały Otuś a taki dorosły tak to po dwóch miesiącach przeżywa
Ostatnio ku naszej wielkiej uciesze zostaliśmy zaproszeni na spotkanie pacjentów wyleczonych z choroby nowotworowej.Wspaniale jest zobaczyć rodziców i dzieciaczki, którym się udało ale tez myśli się w takich momentach o tych serduszkach, których na tym spotkaniu zabrakło...dlaczego?.
Największą frajdą jednak ostatnich dni było uczestnictwo w nakręcaniu spotu reklamowego dla fundacji "na ratunek dzieciom z choroba nowotworową", której ambasadorką jest Pani Martyna Wojciechowska. Pani Martyna to wspaniały człowiek, który tak pięknie opowiada o swoich podróżach, przygodach,wzmaganiach z przeciwnościami, które napotkała na swojej drodze podróżnika , sportowca czy też najnormalniejszego człowieka.
Martyna to osoba o wielkim sercu, które w jakiejś części oddaje "naszym dzieciaczkom" i im pomaa.
Samo spotkanie z tak dobrym człowiekiem to nagroda i naładowanie akumulatorów do codziennego zmagania się z codziennością.
Prawdopodobnie już w styczniu rozpocznie się kampania reklamowa i mamy nadzieję,że Otuś będzie przy niej dobrze widoczny:-)...natomiast najważniejsze jest to ,że chciał tam być i uczestniczyć w takim przedsięwzięciu. :-)
Życzymy Wam wszystkim, spokojnych ,zdrowych i wesołych świąt ...pozdr
awiamy
Piotruś po 2 tygodniowej chorobie wyszedł na prostą i zaliczył cały tydzień w szkole oraz treningi w Olympic i Akademii Młodych Orłów (na szczęście już na sali :-) ).
Jeżeli chodzi o kolejna wizytę kontrolną w klinice to zaplanowana jest na 14/01/2015.
Wiemy,że wszystko będzie dobrze natomiast ja jako rodzic już odczuwam ten termin i gdzieś tam zaprząta moja głowę.
Zbliżają się święta a w związku z tym okres radości dla większości z nas. Dla Nas już nigdy nie będą to święta jak te z poprzednich lat ponieważ zabraknie na nich Ś.P. dziadzia Krzysia.
Piotruś ca jakiś czas płacze sam z siebie i mówi,że bardzo tęskni za dziadziem.Ostatnio gdzieś tam na zakupach z Babcia Alinką zapytał ją""Babciu ale Ty nie umrzesz prawda"?.Babcia musiała odwrócić wzrok ponieważ jej twarz zalały łzy..Taki mały Otuś a taki dorosły tak to po dwóch miesiącach przeżywa
Ostatnio ku naszej wielkiej uciesze zostaliśmy zaproszeni na spotkanie pacjentów wyleczonych z choroby nowotworowej.Wspaniale jest zobaczyć rodziców i dzieciaczki, którym się udało ale tez myśli się w takich momentach o tych serduszkach, których na tym spotkaniu zabrakło...dlaczego?.
Największą frajdą jednak ostatnich dni było uczestnictwo w nakręcaniu spotu reklamowego dla fundacji "na ratunek dzieciom z choroba nowotworową", której ambasadorką jest Pani Martyna Wojciechowska. Pani Martyna to wspaniały człowiek, który tak pięknie opowiada o swoich podróżach, przygodach,wzmaganiach z przeciwnościami, które napotkała na swojej drodze podróżnika , sportowca czy też najnormalniejszego człowieka.
Martyna to osoba o wielkim sercu, które w jakiejś części oddaje "naszym dzieciaczkom" i im pomaa.
Samo spotkanie z tak dobrym człowiekiem to nagroda i naładowanie akumulatorów do codziennego zmagania się z codziennością.
Prawdopodobnie już w styczniu rozpocznie się kampania reklamowa i mamy nadzieję,że Otuś będzie przy niej dobrze widoczny:-)...natomiast najważniejsze jest to ,że chciał tam być i uczestniczyć w takim przedsięwzięciu. :-)
Życzymy Wam wszystkim, spokojnych ,zdrowych i wesołych świąt ...pozdr
awiamy
niedziela, 7 grudnia 2014
07/12/2014 Mikołaj , prezenty, smutek ,łzy bo jest infekcja
Witajcie,
zaczynając od stanu zdrowia Piotrusia niestety przesilenie jesienno - zimowe źle na niego wpływa i jest choróbsko, z którym walczymy od tygodnia a przyjdzie nam jeszcze i powalczyć w przyszłym tygodniu.
W zeszły tygodniu było podejrzenie Anginy i pod tym kontem Otuś był leczony.Kiedy wszystko zmierzało ku dobremu , dzisiaj rano nasz synek wstał z temperaturą 38 stopni, kaszlem , katarem i najgorsze z dużym bólem ucha, który powodował płacz u dziecka i jego niepokój.
Niezwłocznie wezwaliśmy do domu lekarz, który przepisał antybiotyk i nakazał pozostanie pod kołdrą.
Jestem zmuszony kolejny tydzień pozostać z synkiem na zwolnieniu lekarskim ale nie ma innej możliwości bo jego zdrowie jest najważniejsze i jest to jak wiem dla wszystkich oczywista oczywistość.
Smutno jest tym bardziej i nie możemy się z tym pogodzić,ze kolejny raz coś wspaniałego przejdzie koło nosa Otusiowi. Dzisiaj miał być wspaniały dzień i kontynuacja wczorajszego bo Olympic Wrocław właśnie dzisiaj przygotował dla dzieciaków imprezę Mikołajkową powiązaną z turniejem.
Tydzień temu dostaliśmy
zaproszenie z fundacji na sens filmowy i tez nie moglismy w nim uczestniczyć :-(
Nie potrafię opisać jak Otuś to przeżywa ,że dzisiaj tam go nie może być i zadaje tylko pytania: "dlaczego znowu mnie to spotkało"?...smutno nam bardzo.
Najważniejsze aby szybko wyzdrowiał a jak już będzie dużym facetem grającym w jakimś klasowym zespole :PSG(bo tutaj gra nasz idol piłkarski (Ibrakadabra),Barca, Real nie zapominając o Śląsku :-) przypomni sobie te chwile i pomyśli:"kiedyś płakałem jak byłem brzdącem,że nie mogę grać przez chorobę w turnieju wewnętrznym a teraz się śmieję bo gram z najlepszymi albo inaczej ..oni grają ze mną na boiskach świata he,he :-)
Musimy się koniecznie do soboty wyleczyć ponieważ Piotruś dostał zaproszenie z Kliniki i fundacji :na ratunek dzieciom z choroba nowotworową" na coroczne spotkanie osób wyleczonych z choroby nowotworowej..dla nas cuda się zdarzają bo mamy zdrowe, wspaniałe dziecko. Natomiast cały czas jesteśmy pod opieką Kliniki i musimy się średnio co pół roku pojawiać na konsultacjach i sprawdzać stan zdrowia naszego mistrza.
Więc sami widzicie,że u nas nie może być spokojnie i normalnie tylko zawsze coś. Nie ukrywam,że do takiego trybu życia trzeba mieć ogromne wsparcie bliskich , tych dalszych każdego kto potrafi to zrozumieć a z tym jest różnie ale ja to rozumiem bo kto nie doświadczył ten nie wie i chciałby aby nikt nigdy nie musiał tego doświadczać.
Kończąc optymistycznie i tak koniec , końców musi być dobrze :-)
pozdrawiam Błaszczaki
zaczynając od stanu zdrowia Piotrusia niestety przesilenie jesienno - zimowe źle na niego wpływa i jest choróbsko, z którym walczymy od tygodnia a przyjdzie nam jeszcze i powalczyć w przyszłym tygodniu.
W zeszły tygodniu było podejrzenie Anginy i pod tym kontem Otuś był leczony.Kiedy wszystko zmierzało ku dobremu , dzisiaj rano nasz synek wstał z temperaturą 38 stopni, kaszlem , katarem i najgorsze z dużym bólem ucha, który powodował płacz u dziecka i jego niepokój.
Niezwłocznie wezwaliśmy do domu lekarz, który przepisał antybiotyk i nakazał pozostanie pod kołdrą.
Jestem zmuszony kolejny tydzień pozostać z synkiem na zwolnieniu lekarskim ale nie ma innej możliwości bo jego zdrowie jest najważniejsze i jest to jak wiem dla wszystkich oczywista oczywistość.
Smutno jest tym bardziej i nie możemy się z tym pogodzić,ze kolejny raz coś wspaniałego przejdzie koło nosa Otusiowi. Dzisiaj miał być wspaniały dzień i kontynuacja wczorajszego bo Olympic Wrocław właśnie dzisiaj przygotował dla dzieciaków imprezę Mikołajkową powiązaną z turniejem.
Tydzień temu dostaliśmy
zaproszenie z fundacji na sens filmowy i tez nie moglismy w nim uczestniczyć :-(
Nie potrafię opisać jak Otuś to przeżywa ,że dzisiaj tam go nie może być i zadaje tylko pytania: "dlaczego znowu mnie to spotkało"?...smutno nam bardzo.
Najważniejsze aby szybko wyzdrowiał a jak już będzie dużym facetem grającym w jakimś klasowym zespole :PSG(bo tutaj gra nasz idol piłkarski (Ibrakadabra),Barca, Real nie zapominając o Śląsku :-) przypomni sobie te chwile i pomyśli:"kiedyś płakałem jak byłem brzdącem,że nie mogę grać przez chorobę w turnieju wewnętrznym a teraz się śmieję bo gram z najlepszymi albo inaczej ..oni grają ze mną na boiskach świata he,he :-)
Musimy się koniecznie do soboty wyleczyć ponieważ Piotruś dostał zaproszenie z Kliniki i fundacji :na ratunek dzieciom z choroba nowotworową" na coroczne spotkanie osób wyleczonych z choroby nowotworowej..dla nas cuda się zdarzają bo mamy zdrowe, wspaniałe dziecko. Natomiast cały czas jesteśmy pod opieką Kliniki i musimy się średnio co pół roku pojawiać na konsultacjach i sprawdzać stan zdrowia naszego mistrza.
Więc sami widzicie,że u nas nie może być spokojnie i normalnie tylko zawsze coś. Nie ukrywam,że do takiego trybu życia trzeba mieć ogromne wsparcie bliskich , tych dalszych każdego kto potrafi to zrozumieć a z tym jest różnie ale ja to rozumiem bo kto nie doświadczył ten nie wie i chciałby aby nikt nigdy nie musiał tego doświadczać.
Kończąc optymistycznie i tak koniec , końców musi być dobrze :-)
pozdrawiam Błaszczaki
czwartek, 20 listopada 2014
Otuś czeka na wyniki.. :-).
Witajcie,
tak szybko. Otuś jak już wiecie zmaga się z tajemniczą wysypką. Nikt jeszcze nie podał dokładnej diagnozy i jej przyczyny. Byliśmy u Pani Alergolog, która zaleciła zrobienie testów z krwi.
Wczoraj została pobrana krew żylna .Otinio uronił trochę łez ale i tak był dzielny.
Mogliśmy zrobić te testy dzięki pomocy rodziców bo koszt takiego badania to 400zł .
Więc bardzo dziękuję ... czekamy na wyniki do poniedziałku.
Jeszcze jedno zdanie z życia wzięte.
Są dni,że wszystko przerasta. Otus jakieś trzy, cztery dni temu wieczorem tak się zwraca do Mamusi: To prawda,że ja miałem białaczkę. Mamusia wydukala tylko: tak,Otuś: a to bardzo ciężka choroba prawda?Mamusia:tak syneczku i gdzieś tam z boku tak aby syn nie widział łzy. Łzy smutku,łzy przejęcia
,strachu i gdzieś tam na końcu szczęścia.
do usłyszenia niebawem
tak szybko. Otuś jak już wiecie zmaga się z tajemniczą wysypką. Nikt jeszcze nie podał dokładnej diagnozy i jej przyczyny. Byliśmy u Pani Alergolog, która zaleciła zrobienie testów z krwi.
Wczoraj została pobrana krew żylna .Otinio uronił trochę łez ale i tak był dzielny.
Mogliśmy zrobić te testy dzięki pomocy rodziców bo koszt takiego badania to 400zł .
Więc bardzo dziękuję ... czekamy na wyniki do poniedziałku.
Jeszcze jedno zdanie z życia wzięte.
Są dni,że wszystko przerasta. Otus jakieś trzy, cztery dni temu wieczorem tak się zwraca do Mamusi: To prawda,że ja miałem białaczkę. Mamusia wydukala tylko: tak,Otuś: a to bardzo ciężka choroba prawda?Mamusia:tak syneczku i gdzieś tam z boku tak aby syn nie widział łzy. Łzy smutku,łzy przejęcia
,strachu i gdzieś tam na końcu szczęścia.
do usłyszenia niebawem
Subskrybuj:
Posty (Atom)







