Witajcie po dłuższej przerwie.
Wczoraj Otuś grał w turnieju z Olympic w Środzie Śląskiej . Chłopaków trenera Krystiana Lamberskiego w pięknym stylu wygrali turniej. Otuś zaliczenia piękną brameczkę ale zszedł z boiska w ostatnim meczu. Niestety był tak słaby,że nie był w stanie grać. Stał się apatyczny i słabiutki. Po powrocie do domu zamówiliśmy wizytę domową z LUX MED.Pan doktor nie widział podstaw aby dać antybiotyk ale doradził aby zrobić wyniki krewki. Wracamy z wyników krwi ze szpitala na Brochowie - są dobre Emotikon smile CRP podwyższone co świadczy o jakiejś infekcji. Najgorsza jest gorączka, która wczoraj w nocy wynosiła 39,5 co spowodowało w nas wielki strach. Obecnie Piotruś ma straszne rozwolnienie i gorączka też wraca ale juz nie tak wysoka. Znowu zdecydowaliśmy się na wezwanie lekarza. Pani doktor widząc wyniki krewki nie jest pewna co to możne być bo nie wygląda to na wirus a wyniki nie są aż tak podwyższone aby świadczyło o bakterii? Jutro spróbujemy pobrać próbkę kału bo jedną z możliwości, której nie wyklucza Pani doktor to salmonella ale to nic pewnego wiec sami nie wiemy co jest i co robić?
Otuś, wczoraj o 23:15 bierze chłodną kąpiel. Zalecono zbijać w ten sposób temp.,która była jak już mówiłem wysoka 39,5...chcę aby wszystko przeszło na mnie a jemu już nigdy nic nie było.
Wszystko musi być dobrze tylko nasz bohater znowu musi troszeczkę wycierpieć...tylko znowu się pytam..dlaczego, dlaczego....???????
niedziela, 22 marca 2015
czwartek, 19 lutego 2015
19/02/2015...tęsknota Otusia jest wielka :-(
Witam,
jak to zwykle i zazwyczaj bywa nieco o zdrowiu synka. Tym razem zaczniemy od rodziców aby przedstawić sytuację zdrowotną w domu a nie jest ona najlepsza.
Tato Otinia czyli ja :-) od dwóch tygodni zmaga się z poważnym przeziębieniem i nie może z niego wyjść.Mamusia Otusia od tygodnia również jest mocno przeziębiona. Są to takie dni kiedy boli cię każdy kawałek ciała, stawy, z nosa się leje , kaszel doskwiera a osłabienie jest tak wielkie,że zastanawiasz się jak jeszcze możesz w miarę normalnie funkcjonować.
Na szczęście siostrzyczka Darusia jest zdrowa ale to być może dlatego,że po zdanej sesji z pięknymi ocenami odpoczywa w towarzystwie swojego chłopaka Kornela i często nie ma jej w domu co chroni ja przed chorobą :-)
Teraz sam nasz bohater. Jesteśmy szczęśliwi bo Piotruś przebywa w wylęgarni zarazek i bakterii a o dziwo czuje się świetni, chodzi do szkoły, na treningi a do tego potrafi w granicach rozsądku biegać za piłką na dworze :-) ...coś fantastycznego. Zdajemy sobie sprawę,że jest bardzo narażony ale cieszymy się,że do tej pory wygląda to tak jak wygląda w dodatku,że tyle osób choruje, dzieci w szkole jest garstka.
To tyle o zdrówku Piotrusia.
Życie codzienne ma też sprawy takie ludzkie, przyziemne , z którymi się wzmagamy i wychodzi nam to raz lepiej , raz gorzej bo na wiele pytań nie znamy odpowiedzi tym bardziej,że dziecko zadaje dużo pytań na które chce dostać od rodzica jasna odpowiedź.
Piotruś bardzo tęskni za dziadziem Krzysiem, którego już z nami nie ma. Często o nim mówi, często za nim płacze, tęskni i go odwiedza na cmentarzu. Staram się tłumaczyć,że tam gdzie teraz jest na pewno gra z chłopakami w piłkę, pływa na basenie i prowadzi bardzo ciekawe rozmowy z kolegami, koleżankami i swoimi bliskimi(np.Tatusiem). Wiem też,że trzyma dla nas wszystkich jakieś fajne miejsce gdzie kiedyś będziemy wspólnie razem.
Na te chwile Dziadziuś opiekuje się z nami z góry i jest przy nas w każdej sytuacji tej fajnej i tej mniej fajnej.
Czasami sobie myślę czy to wszystko o czym piszę o tym co bezpośrednio nie stanowi o zdrowiu Otusia powinno być pisane czyli: te małe i większe problemy, rozmyślania, niektóre sytuacje z życia codziennego, szkoła , sport to się dziej w rodzinie Otusia...
Myślę,że tak bo to stanowi mimo wszystko jedność i tak to wygląda. Otuś i My dostaliśmy wiele wsparcia , pomocy od Was wszystkich co świadczy o tym,że chcecie wiedzieć i mieć kontakt z nami choć poprzez Bloga.
Jeżeli jednak jestem w błędzie i się mylę to proszę o informację.Być może czegoś nie zauważam a może powinienem.
pozdrawiam serdecznie
a tutaj dwa linki do podglądnięcia jak Otuś trenuje i dąży do osiągania jak najlepszych wyników i umiejętności piłkarskich. Bardzo chce, bardzo się stara, uwielbia ten sport i myślę,że będzie to zauważone a on pokarze,że może być jednym z najlepszych :
https://www.youtube.com/watch?v=VosPpg2Hog0&feature=youtu.be
https://www.youtube.com/watch?v=S6IupXLslpw&feature=youtu.be
do usłyszenia :-)
jak to zwykle i zazwyczaj bywa nieco o zdrowiu synka. Tym razem zaczniemy od rodziców aby przedstawić sytuację zdrowotną w domu a nie jest ona najlepsza.
Tato Otinia czyli ja :-) od dwóch tygodni zmaga się z poważnym przeziębieniem i nie może z niego wyjść.Mamusia Otusia od tygodnia również jest mocno przeziębiona. Są to takie dni kiedy boli cię każdy kawałek ciała, stawy, z nosa się leje , kaszel doskwiera a osłabienie jest tak wielkie,że zastanawiasz się jak jeszcze możesz w miarę normalnie funkcjonować.
Na szczęście siostrzyczka Darusia jest zdrowa ale to być może dlatego,że po zdanej sesji z pięknymi ocenami odpoczywa w towarzystwie swojego chłopaka Kornela i często nie ma jej w domu co chroni ja przed chorobą :-)
Teraz sam nasz bohater. Jesteśmy szczęśliwi bo Piotruś przebywa w wylęgarni zarazek i bakterii a o dziwo czuje się świetni, chodzi do szkoły, na treningi a do tego potrafi w granicach rozsądku biegać za piłką na dworze :-) ...coś fantastycznego. Zdajemy sobie sprawę,że jest bardzo narażony ale cieszymy się,że do tej pory wygląda to tak jak wygląda w dodatku,że tyle osób choruje, dzieci w szkole jest garstka.
To tyle o zdrówku Piotrusia.
Życie codzienne ma też sprawy takie ludzkie, przyziemne , z którymi się wzmagamy i wychodzi nam to raz lepiej , raz gorzej bo na wiele pytań nie znamy odpowiedzi tym bardziej,że dziecko zadaje dużo pytań na które chce dostać od rodzica jasna odpowiedź.
Piotruś bardzo tęskni za dziadziem Krzysiem, którego już z nami nie ma. Często o nim mówi, często za nim płacze, tęskni i go odwiedza na cmentarzu. Staram się tłumaczyć,że tam gdzie teraz jest na pewno gra z chłopakami w piłkę, pływa na basenie i prowadzi bardzo ciekawe rozmowy z kolegami, koleżankami i swoimi bliskimi(np.Tatusiem). Wiem też,że trzyma dla nas wszystkich jakieś fajne miejsce gdzie kiedyś będziemy wspólnie razem.
Na te chwile Dziadziuś opiekuje się z nami z góry i jest przy nas w każdej sytuacji tej fajnej i tej mniej fajnej.
Czasami sobie myślę czy to wszystko o czym piszę o tym co bezpośrednio nie stanowi o zdrowiu Otusia powinno być pisane czyli: te małe i większe problemy, rozmyślania, niektóre sytuacje z życia codziennego, szkoła , sport to się dziej w rodzinie Otusia...
Myślę,że tak bo to stanowi mimo wszystko jedność i tak to wygląda. Otuś i My dostaliśmy wiele wsparcia , pomocy od Was wszystkich co świadczy o tym,że chcecie wiedzieć i mieć kontakt z nami choć poprzez Bloga.
Jeżeli jednak jestem w błędzie i się mylę to proszę o informację.Być może czegoś nie zauważam a może powinienem.
pozdrawiam serdecznie
a tutaj dwa linki do podglądnięcia jak Otuś trenuje i dąży do osiągania jak najlepszych wyników i umiejętności piłkarskich. Bardzo chce, bardzo się stara, uwielbia ten sport i myślę,że będzie to zauważone a on pokarze,że może być jednym z najlepszych :
https://www.youtube.com/watch?v=VosPpg2Hog0&feature=youtu.be
https://www.youtube.com/watch?v=S6IupXLslpw&feature=youtu.be
do usłyszenia :-)
niedziela, 8 lutego 2015
08/02/2015 1% podatku...pomagamy..dziękuję..udostępniamy :-)
Witam,
Na początku o stanie zdrowia Piotrusia. Aura, która obecnie panuje w naszym kraju powoduje,że często chorują dorośli nie wspominając o dzieciach czy tych bohaterach z mniejszą odpornością.
Tak też jest i z naszym Otusiem, który w okresie ferii miał być uczestnikiem fantastycznych półkolonii organizowanych przez akademię Olympic.
Niestety pochodził na zajęcia dwa dni bo później stan zdrowia infekcja, która przyszła nie pozwoliły na kontynuowanie zajęć...niestety..żal,żal.
Ponieważ rodzice w czasie ferii musieli być w pracy w opiece nad Otiniem pomagali babcie Ala,Basia, dziadzio Henio i ciocia Małgosia za co bardzo dziękujemy.
Tyle o stanie zdrowia a teraz z życia codziennego.
Na szczęście po feriach wróciliśmy do treningów w Olympic i AMO bo naszego Otinia już powoli roznosiło. W akademii szykują się zmiany i reorganizacja naszej grupy rocznikowej 2008. Z tego co mniej więcej :-) wiadomo powstanie grupa zaawansowana oraz kadra rocznika, która będzie miała jednostkę treningową więcej i możliwość uczestnictwa w turniejach. Wiem,ze trzymacie kciuki i będziecie trzymać aby można było w niej zobaczyć Piotrusia. Jedno wiem na pewno zasłużył sobie na to swoim zaangażowaniem, chęciami, walką i poświęceniem..nie wspominam przez skromność o umiejętnościach.
Kadrę poprowadzi Prezes i trener akademii p.Krzysztof Wołczek prawdopodobnie z p.Trenerem Krystianem Lamberskim (szczegóły będą znane nieco później). Jeżeli postanowienia sztabu szkoleniowego będą inne i nie zobaczymy w kadrze naszego mistrza nie poddamy się i będziemy pukać do drzwi kadry jak najszybciej to się da :-)
Teraz chwila o szkole.Piotruś dostał pierwszą szóstkę z języka polskiego co bardzo przeżyliśmy wszyscy w domu tak ciężko o nią walczył, pracował i tak jej pragnął.Dostał od całej klasy gratulacje i oklaski przy akompaniamencie wspaniałej wychowawczyni Pani Ani.
Teraz o przekazywaniu 1% z podatku.Jak co roku zbliża się a tak naprawdę już niektórzy z nas rozliczają się z podatku.My tez to robimy i zachęcamy do tego.Zawsze nam pomagaliście , byliście i jesteście z nami za co dziękujemy z całego serca. Oddawaliście swój 1% dla Otusia i fundacji "na ratunek dzieciom z choroba nowotworową ", której Piotrus jest podopiecznym . My tak naprawdę nie prosimy już Was o to bo dla nasz synek jest zdrowym dzieckiem. Jeżeli natomiast będziecie chcieli dalej to robić to jak najbardziej możecie dopisując w rubryce cel szczegółowy: Piotr Błaszczak. Kiedyś na pewno Piotruś będzie mógł przekazać te pieniądze dla potrzebujących dzieci a jest ich niestety coraz więcej.
Piotruś uczestniczy w kampanii , którą zorganizowała fundacja "na ratunek dzieciom z choroba nowotworową ", która zbiera pieniądze z 1% na pomoc biednym dzieciaczkom jak i pomoc w budowaniu nowej Kliniku "Przylądek nadziei ", która jest bardzo potrzebna by dzieci mogły nie bójmy się tego słowa "mieszkać" w godziwych warunkach.
Otusia możemy zobaczyć na bilbordach we Wrocławiu przy ul. Niedźwiedziej praktycznie vis a vie przystanku tramwajowego kolo Magnolii.
Jeszcze jedno , zamieszczę tutaj przykładowe linki osób, które bardzo proszą o pomoc właśnie przeznaczając dla nich nasz 1% z podatku są to wszyscy moi znajomi, którzy potrzebują pomocy. Jeżeli nie możecie się zdecydować a możecie pomóc poczytajcie o nich i wybierzcie. W swoim i ich imieniu bardzo Wam dziękuje za pomoc:
Jacek Gaworski, mój kolega z planszy, który walczy z nowotworem i stwardnieniem rozsianym :
http://jacekgaworski.pl/index.php/pomoc/1-podatku/
Tymek Sołtys - białaczka kolega Otusia ze szkółki piłkarskiej Olympic
https://www.facebook.com/groups/NaPomocTymusiowi/?fref=ts
Maja Piszczałka białaczka, nawrót choroby oraz dwa przeszczepy
http://ksiezniczka-maja.blogspot.com/
Roksana Benarek koleżanka z kliniki Otusia - nowotwór kości- nawrót choroby
https://www.facebook.com/pages/Pomoc-dla-Roksany-Bednarek/770583502976179
Julia Janik koleżanka Otusia z Kliniki - nowotwór kości i tkanek miękkich
http://juliajanik.pl/jak-pomoc/
Karolina Szakiel koleżanka Otusia z kliniki - nowotwór oka siatkówczak
http://karolinaszakiel.blogspot.com/p/1-podatku.html
wiem,że potrzebujących jest więcej, wybór należy do Was ale proszę zróbcie to i rozliczcie się oddając
1% potrzebującym to dla nas tak nie wiele a dla nich to bilet po lepsze życie...dziękuje Piotrek Błaszczak
Na początku o stanie zdrowia Piotrusia. Aura, która obecnie panuje w naszym kraju powoduje,że często chorują dorośli nie wspominając o dzieciach czy tych bohaterach z mniejszą odpornością.
Tak też jest i z naszym Otusiem, który w okresie ferii miał być uczestnikiem fantastycznych półkolonii organizowanych przez akademię Olympic.
Niestety pochodził na zajęcia dwa dni bo później stan zdrowia infekcja, która przyszła nie pozwoliły na kontynuowanie zajęć...niestety..żal,żal.
Ponieważ rodzice w czasie ferii musieli być w pracy w opiece nad Otiniem pomagali babcie Ala,Basia, dziadzio Henio i ciocia Małgosia za co bardzo dziękujemy.
Tyle o stanie zdrowia a teraz z życia codziennego.
Na szczęście po feriach wróciliśmy do treningów w Olympic i AMO bo naszego Otinia już powoli roznosiło. W akademii szykują się zmiany i reorganizacja naszej grupy rocznikowej 2008. Z tego co mniej więcej :-) wiadomo powstanie grupa zaawansowana oraz kadra rocznika, która będzie miała jednostkę treningową więcej i możliwość uczestnictwa w turniejach. Wiem,ze trzymacie kciuki i będziecie trzymać aby można było w niej zobaczyć Piotrusia. Jedno wiem na pewno zasłużył sobie na to swoim zaangażowaniem, chęciami, walką i poświęceniem..nie wspominam przez skromność o umiejętnościach.
Kadrę poprowadzi Prezes i trener akademii p.Krzysztof Wołczek prawdopodobnie z p.Trenerem Krystianem Lamberskim (szczegóły będą znane nieco później). Jeżeli postanowienia sztabu szkoleniowego będą inne i nie zobaczymy w kadrze naszego mistrza nie poddamy się i będziemy pukać do drzwi kadry jak najszybciej to się da :-)
Teraz chwila o szkole.Piotruś dostał pierwszą szóstkę z języka polskiego co bardzo przeżyliśmy wszyscy w domu tak ciężko o nią walczył, pracował i tak jej pragnął.Dostał od całej klasy gratulacje i oklaski przy akompaniamencie wspaniałej wychowawczyni Pani Ani.
Teraz o przekazywaniu 1% z podatku.Jak co roku zbliża się a tak naprawdę już niektórzy z nas rozliczają się z podatku.My tez to robimy i zachęcamy do tego.Zawsze nam pomagaliście , byliście i jesteście z nami za co dziękujemy z całego serca. Oddawaliście swój 1% dla Otusia i fundacji "na ratunek dzieciom z choroba nowotworową ", której Piotrus jest podopiecznym . My tak naprawdę nie prosimy już Was o to bo dla nasz synek jest zdrowym dzieckiem. Jeżeli natomiast będziecie chcieli dalej to robić to jak najbardziej możecie dopisując w rubryce cel szczegółowy: Piotr Błaszczak. Kiedyś na pewno Piotruś będzie mógł przekazać te pieniądze dla potrzebujących dzieci a jest ich niestety coraz więcej.
Piotruś uczestniczy w kampanii , którą zorganizowała fundacja "na ratunek dzieciom z choroba nowotworową ", która zbiera pieniądze z 1% na pomoc biednym dzieciaczkom jak i pomoc w budowaniu nowej Kliniku "Przylądek nadziei ", która jest bardzo potrzebna by dzieci mogły nie bójmy się tego słowa "mieszkać" w godziwych warunkach.
Otusia możemy zobaczyć na bilbordach we Wrocławiu przy ul. Niedźwiedziej praktycznie vis a vie przystanku tramwajowego kolo Magnolii.
Jeszcze jedno , zamieszczę tutaj przykładowe linki osób, które bardzo proszą o pomoc właśnie przeznaczając dla nich nasz 1% z podatku są to wszyscy moi znajomi, którzy potrzebują pomocy. Jeżeli nie możecie się zdecydować a możecie pomóc poczytajcie o nich i wybierzcie. W swoim i ich imieniu bardzo Wam dziękuje za pomoc:
Jacek Gaworski, mój kolega z planszy, który walczy z nowotworem i stwardnieniem rozsianym :
http://jacekgaworski.pl/index.php/pomoc/1-podatku/
Tymek Sołtys - białaczka kolega Otusia ze szkółki piłkarskiej Olympic
https://www.facebook.com/groups/NaPomocTymusiowi/?fref=ts
Maja Piszczałka białaczka, nawrót choroby oraz dwa przeszczepy
http://ksiezniczka-maja.blogspot.com/
Roksana Benarek koleżanka z kliniki Otusia - nowotwór kości- nawrót choroby
https://www.facebook.com/pages/Pomoc-dla-Roksany-Bednarek/770583502976179
Julia Janik koleżanka Otusia z Kliniki - nowotwór kości i tkanek miękkich
http://juliajanik.pl/jak-pomoc/
Karolina Szakiel koleżanka Otusia z kliniki - nowotwór oka siatkówczak
http://karolinaszakiel.blogspot.com/p/1-podatku.html
wiem,że potrzebujących jest więcej, wybór należy do Was ale proszę zróbcie to i rozliczcie się oddając
1% potrzebującym to dla nas tak nie wiele a dla nich to bilet po lepsze życie...dziękuje Piotrek Błaszczak
poniedziałek, 19 stycznia 2015
wszystko do przodu :-) 19/01/2015
Witajcie,
zaczynamy od wizyty w Klinice i badaniach, które przechodziliśmy w dniu 14/01/2015.
Od samego rana Anetka z Otusiem w towarzystwie naszej wspólnej koleżanki Agi, która jest świetna osobą o wielkim serduchu(tak między nami, Otuś ją chyba zauroczył..mam nadzieję,że nie będzie miała mi tego za złe :-) )
Jak już dokładnie wiecie noc przed taka wizytą jest dla nas strasznym doświadczenie bo rodzi się strach i lęk, wiemy już ,że tego nigdy się nie wyzbędziemy.
Tak samo jak wiemy,że nasz syn , brat, wnuczek, kolega dla Nas wszystkich wyrośnie na zdrowego świetnego mężczyznę i dożyje tak późnej starości.
Otus miał szereg szczegółowych badań łącznie z USG , które pokazało,że wszystko jest na swoim miejscu i w normie..takie chwile to najpiękniejsze chwile w moim życiu.
W tym tygodniu Szymon Mikołajczak organizator amatorskiej ligi Śląsk Wrocław Pro zrobił nam i nie tylko nam niesamowita niespodziankę sprowadzając na zakończenie sezonu gdzie były wręczane puchary i medale zawodników Śląska Wrocław Sebastiana Milę i Mariusza Pawełka.
Obecnie okres ferii zimowych w ich pierwszym tygodniu spędzamy na półkolonii, które organizuje Akademia Olympic Wrocław. Niesamowita sprawa tym bardziej jeżeli strzela sie dzisiaj cztery bramki i przychodzi się pełnemu wrażeń. Dziękujemy za możliwość uczestnictwa trenerom i kierownictwu :-)..świetna sprawa.
Kolejna fascynująca sprawa to to,ze nasz mały mistrz ma 22/01/2015 urodziny, na których będzie najbliższa rodzina a 23/01/2015 w sali zabaw Piotruś będzie impreza urodzinowa, na której spotkamy Piotrusia kuzynostwo, kolegów z Olymoc , szkoły koleżanki i kolegów. :-)
Niestety nie wszyscy będą mogli przyjść ale na to już nie mamy wpływu.
Czekamy też na spot reklamowy z Martyną Wojciechowską, który emitowany będzie dopiero w marcu.
Niestety nie załapaliśmy się na plakat z Martyną ale dołączamy się do prośby o 1% podatku na budowę nowej kliniki przylądka nadziei.
Oczywiście jeżeli chcecie przeznaczyć 1% podatku na Otusia to jak najbardziej możecie to zrobić bo w dalszym ciągu Piotruś ma swoje subkonto w klinice na, którym są zbierane środki przez darczyńców za co dziękujemy. Chcę aby nigdy nie musiał z nich korzystać by leczyć swoje zdrowie a tak na pewno będzie. Mam też marzenie by mógł je kiedyś przekazać w Fundacji "na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową", która tym samym pomoże ratować życie chorym podopiecznym.
No to dzisiaj chyba na tyle :-)
pozdrawiamy i do usłyszenia za tydzień Błaszczaki :-)
zaczynamy od wizyty w Klinice i badaniach, które przechodziliśmy w dniu 14/01/2015.
Od samego rana Anetka z Otusiem w towarzystwie naszej wspólnej koleżanki Agi, która jest świetna osobą o wielkim serduchu(tak między nami, Otuś ją chyba zauroczył..mam nadzieję,że nie będzie miała mi tego za złe :-) )
Jak już dokładnie wiecie noc przed taka wizytą jest dla nas strasznym doświadczenie bo rodzi się strach i lęk, wiemy już ,że tego nigdy się nie wyzbędziemy.
Tak samo jak wiemy,że nasz syn , brat, wnuczek, kolega dla Nas wszystkich wyrośnie na zdrowego świetnego mężczyznę i dożyje tak późnej starości.
Otus miał szereg szczegółowych badań łącznie z USG , które pokazało,że wszystko jest na swoim miejscu i w normie..takie chwile to najpiękniejsze chwile w moim życiu.
W tym tygodniu Szymon Mikołajczak organizator amatorskiej ligi Śląsk Wrocław Pro zrobił nam i nie tylko nam niesamowita niespodziankę sprowadzając na zakończenie sezonu gdzie były wręczane puchary i medale zawodników Śląska Wrocław Sebastiana Milę i Mariusza Pawełka.
Obecnie okres ferii zimowych w ich pierwszym tygodniu spędzamy na półkolonii, które organizuje Akademia Olympic Wrocław. Niesamowita sprawa tym bardziej jeżeli strzela sie dzisiaj cztery bramki i przychodzi się pełnemu wrażeń. Dziękujemy za możliwość uczestnictwa trenerom i kierownictwu :-)..świetna sprawa.
Kolejna fascynująca sprawa to to,ze nasz mały mistrz ma 22/01/2015 urodziny, na których będzie najbliższa rodzina a 23/01/2015 w sali zabaw Piotruś będzie impreza urodzinowa, na której spotkamy Piotrusia kuzynostwo, kolegów z Olymoc , szkoły koleżanki i kolegów. :-)
Niestety nie wszyscy będą mogli przyjść ale na to już nie mamy wpływu.
Czekamy też na spot reklamowy z Martyną Wojciechowską, który emitowany będzie dopiero w marcu.
Niestety nie załapaliśmy się na plakat z Martyną ale dołączamy się do prośby o 1% podatku na budowę nowej kliniki przylądka nadziei.
Oczywiście jeżeli chcecie przeznaczyć 1% podatku na Otusia to jak najbardziej możecie to zrobić bo w dalszym ciągu Piotruś ma swoje subkonto w klinice na, którym są zbierane środki przez darczyńców za co dziękujemy. Chcę aby nigdy nie musiał z nich korzystać by leczyć swoje zdrowie a tak na pewno będzie. Mam też marzenie by mógł je kiedyś przekazać w Fundacji "na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową", która tym samym pomoże ratować życie chorym podopiecznym.
No to dzisiaj chyba na tyle :-)
pozdrawiamy i do usłyszenia za tydzień Błaszczaki :-)
środa, 7 stycznia 2015
Dziękujemy Grzesiu :-) aktualizacja Bloga 07/01/2015
Witajcie,
dzisiaj może mniej o Otusiu i o tym co się wokół niego dzieje ale jak zwykle bardzo mocno z nim związane.
To,że mamy bloga i macie informacje o nim praktycznie na bieżąco to zasługa Grzesia Twardosza ,Piotrusia wujka a mojego kuzyna.
Dzięki Grzesiowi powstał blog i może być ciągle kontynuowany. Już kiedyś bardzo mu dziękowaliśmy a teraz możemy Wam go pokazać :-)
To super człowiek i fajny facet :-)...bardzo zapracowany ale gotowy do pomocy kiedy zajdzie potrzeba a właśnie taka była bo trzeba było nieco uaktualnić parę kwestii, dołożyć parę zdjęć do folderu "Zdjęcia", w którym tez znajdziecie linki do stron na You Tube gdzie można zaglądnąć co w trawie piszczy u Juniora :-)
Zostało zmienione zdjęcie na stronie głównej bo Otuś też się zmienia i dorośleje itp,itd.
Jeszcze raz Grzesiu wielkie dzięki dla Ciebie i dla tego co dla Nas zrobiłeś i robisz :-)
Na pewno jest mu teraz niezręcznie bo to skromy człowiek ale o takich ludziach mówmy zawsze i wszędzie. Dzięki Grześ !!!
do niebawem Błaszczaki
dzisiaj może mniej o Otusiu i o tym co się wokół niego dzieje ale jak zwykle bardzo mocno z nim związane.
To,że mamy bloga i macie informacje o nim praktycznie na bieżąco to zasługa Grzesia Twardosza ,Piotrusia wujka a mojego kuzyna.
Dzięki Grzesiowi powstał blog i może być ciągle kontynuowany. Już kiedyś bardzo mu dziękowaliśmy a teraz możemy Wam go pokazać :-)
To super człowiek i fajny facet :-)...bardzo zapracowany ale gotowy do pomocy kiedy zajdzie potrzeba a właśnie taka była bo trzeba było nieco uaktualnić parę kwestii, dołożyć parę zdjęć do folderu "Zdjęcia", w którym tez znajdziecie linki do stron na You Tube gdzie można zaglądnąć co w trawie piszczy u Juniora :-)
Zostało zmienione zdjęcie na stronie głównej bo Otuś też się zmienia i dorośleje itp,itd.
Jeszcze raz Grzesiu wielkie dzięki dla Ciebie i dla tego co dla Nas zrobiłeś i robisz :-)
Na pewno jest mu teraz niezręcznie bo to skromy człowiek ale o takich ludziach mówmy zawsze i wszędzie. Dzięki Grześ !!!
do niebawem Błaszczaki
niedziela, 4 stycznia 2015
Otuś na turnieju Charytatywnym dla Marcelka 04/01/2015
Witajcie,
dzisiaj mieliśmy przyjemność być na turnieju charytatywnym dla Marcelka, u którego zdiagnozowano m.in. wady genetyczne zespołu duplikacji MECP2, hipoplazja ciała modzelowatego, wrodzoną wadę układu moczowo-płciowego, niedoczynność tarczycy oraz obustronny niedosłuch.
Piotruś dzielnie uzupełniał puszki z datkami dla Marcelka nie zważając na uszczuplenie swojej "świnki",
Na turnieju grali między innymi Piotr Świerczewski,Piotr Reiss,Radosław Majdan ale i Marcin Mroczek jak i dziennikarz z Panoramy Krzysztof Rześniowiecki.
My byliśmy tam przede wszystkim dlatego,ze grali Piłkarze Śląska Wrocław, w których to drużynie mogliśmy zobaczyć Dariusza Sztylkę pierwszego trenera Otusia , który jest dla młodego adepta piłki wzorem i przykładem. Być może za jakiś czas znowu trafimy pod skrzydła Pana Trenera Darka, Grał tez w turnieju Krzysztof Wołczek obecnie prezes akademii Olympic ale też i Remigiusz Jezierski czy Tomek Moskal,z który kiedyś miałem przyjemność grać w jednym klubie (dla wtajemniczonych "Pafawag" ;-)) co do dzisiaj wypominam z wielkim uśmiechem na ustach i radością :-)... nie wspominając o pozostałych.
Więc był to bardzo fajny dzień nie tylko dla Piotrusia ale i dla nas wszystkich :-)
Zbliżają się ferie a to będzie ciężki okres dla nas jako rodziców bo musimy jakoś zapewnić w te dni opiekę naszemu skrzatowi-mamy nadzieję,że jakoś sobie poradzimy.
Dzisiaj Otuś przy rozmowie o chorobie Marcelka wrócił do swojej choroby mówiąc:
"Tatuś ja też ciężko chorowałem na tę białaczkę prawda? Tatuś choroba mnie nigdy nie powstrzyma bym grał w piłkę i był świetnym piłkarzem"..to prorocze słowa ..zobaczycie!!!! :-)
Pozdrawiamy i jesteśmy w kontakcie.
dzisiaj mieliśmy przyjemność być na turnieju charytatywnym dla Marcelka, u którego zdiagnozowano m.in. wady genetyczne zespołu duplikacji MECP2, hipoplazja ciała modzelowatego, wrodzoną wadę układu moczowo-płciowego, niedoczynność tarczycy oraz obustronny niedosłuch.
Piotruś dzielnie uzupełniał puszki z datkami dla Marcelka nie zważając na uszczuplenie swojej "świnki",
Na turnieju grali między innymi Piotr Świerczewski,Piotr Reiss,Radosław Majdan ale i Marcin Mroczek jak i dziennikarz z Panoramy Krzysztof Rześniowiecki.
My byliśmy tam przede wszystkim dlatego,ze grali Piłkarze Śląska Wrocław, w których to drużynie mogliśmy zobaczyć Dariusza Sztylkę pierwszego trenera Otusia , który jest dla młodego adepta piłki wzorem i przykładem. Być może za jakiś czas znowu trafimy pod skrzydła Pana Trenera Darka, Grał tez w turnieju Krzysztof Wołczek obecnie prezes akademii Olympic ale też i Remigiusz Jezierski czy Tomek Moskal,z który kiedyś miałem przyjemność grać w jednym klubie (dla wtajemniczonych "Pafawag" ;-)) co do dzisiaj wypominam z wielkim uśmiechem na ustach i radością :-)... nie wspominając o pozostałych.
Więc był to bardzo fajny dzień nie tylko dla Piotrusia ale i dla nas wszystkich :-)
Zbliżają się ferie a to będzie ciężki okres dla nas jako rodziców bo musimy jakoś zapewnić w te dni opiekę naszemu skrzatowi-mamy nadzieję,że jakoś sobie poradzimy.
Dzisiaj Otuś przy rozmowie o chorobie Marcelka wrócił do swojej choroby mówiąc:
"Tatuś ja też ciężko chorowałem na tę białaczkę prawda? Tatuś choroba mnie nigdy nie powstrzyma bym grał w piłkę i był świetnym piłkarzem"..to prorocze słowa ..zobaczycie!!!! :-)
Pozdrawiamy i jesteśmy w kontakcie.
niedziela, 28 grudnia 2014
święta ,święta i po świętach 28/12/201
Witajcie,
tak szybko i króciutko. Święta nam minęły tak naprawdę jakby to były normalne codzienne dni choć takie po stracie Taty,Męża,Dziadzia,Kolegi, Przyjaciela już nigdy nie będą.
Otuś cały czas wspomina dziadzia i zalewa się łezkami. Mówimy mu,że Bozia bardzo chciał mieć go koło siebie a teraz trzyma tam na górze jakieś dobre , piękne miejsce dla Nas gdzie kiedyś wspólnie zamieszkamy w pięknym domu z wielkim basenem i będziemy tam spędzać dużo czasu zajmując się tylko sobą i niczym innym.
Co do zdrowia to wszystko jest dobrze...Mamusia walczy z chorobą, straciła prawie głos ale synek dzielnie się trzyma. Duża w tym zasługa babci Ali ponieważ Piotruś od dwóch dni jest z babcia w jej mieszkaniu, traktowany jak księciunio gdzie spełniana jest większość jego zachcianek.Sami wiecie Babcia :-)
Teraz trochę przerwy w szkole i treningach więc Otuś będzie te dni spędzała ze swoja najlepszą, najukochańszą i najpiękniejszą Siostrzyczką Darusią , która musi mu też wykazywać wiele cierpliwości bo braciszek z niego charakterny ale i tez w tym wszystkim bardzo kochany.
Ciężko będzie na ferie bo nie udało nam się załapać na półkolonie szkolne(Piotruś chorował i nie złożyliśmy na czas wniosku). Było to fajne rozwiązanie bo koszt półkolonii w szkole to koszt 100zł więc kwota do przeżycia.Jest jeszcze możliwość posłania synka na półkolonie w klubie Olympic ale to koszt już 350zł(tydzień) i zobaczymy jak to wyjdzie finansowo ale trzeba wziąć pod uwagę też inne rozwiązania.
Byc może a raczej na pewno trzeba będzie prosić o pomoc najbliższych ponieważ my z zona w tym czasie będziemy w pracy. Jakoś to będzie.
Więc nie zabierając Wam więcej czasu kończymy powolutku :-)
Teraz za chwilę nowy rok, więc odezwiemy się już po nim opisując w nim zabawę noworoczną a Wam wszystkim życzymy aby ten kolejny rok był lepszy niż
ten poprzedni bo zawsze może być lepiej.
P.S czekamy w nowym roku na spot reklamowy fundacji "na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową", w której ambasadorką jest Pani Martyna Wojciechowska a gdzie występować będzie też nasz świetnie zapowiadający się piłkarz Piotruś Błaszczak dla , którego o czym może jeszcze nie wiecie przykładem do naśladowania na boisku nie jest Massi czy Ronaldo a bardziej Zlatan Ibrahimovic czy Carlos Tevez :-)
pozdrawiamy Błaszczaki
tak szybko i króciutko. Święta nam minęły tak naprawdę jakby to były normalne codzienne dni choć takie po stracie Taty,Męża,Dziadzia,Kolegi, Przyjaciela już nigdy nie będą.
Otuś cały czas wspomina dziadzia i zalewa się łezkami. Mówimy mu,że Bozia bardzo chciał mieć go koło siebie a teraz trzyma tam na górze jakieś dobre , piękne miejsce dla Nas gdzie kiedyś wspólnie zamieszkamy w pięknym domu z wielkim basenem i będziemy tam spędzać dużo czasu zajmując się tylko sobą i niczym innym.
Co do zdrowia to wszystko jest dobrze...Mamusia walczy z chorobą, straciła prawie głos ale synek dzielnie się trzyma. Duża w tym zasługa babci Ali ponieważ Piotruś od dwóch dni jest z babcia w jej mieszkaniu, traktowany jak księciunio gdzie spełniana jest większość jego zachcianek.Sami wiecie Babcia :-)
Teraz trochę przerwy w szkole i treningach więc Otuś będzie te dni spędzała ze swoja najlepszą, najukochańszą i najpiękniejszą Siostrzyczką Darusią , która musi mu też wykazywać wiele cierpliwości bo braciszek z niego charakterny ale i tez w tym wszystkim bardzo kochany.
Ciężko będzie na ferie bo nie udało nam się załapać na półkolonie szkolne(Piotruś chorował i nie złożyliśmy na czas wniosku). Było to fajne rozwiązanie bo koszt półkolonii w szkole to koszt 100zł więc kwota do przeżycia.Jest jeszcze możliwość posłania synka na półkolonie w klubie Olympic ale to koszt już 350zł(tydzień) i zobaczymy jak to wyjdzie finansowo ale trzeba wziąć pod uwagę też inne rozwiązania.
Byc może a raczej na pewno trzeba będzie prosić o pomoc najbliższych ponieważ my z zona w tym czasie będziemy w pracy. Jakoś to będzie.
Więc nie zabierając Wam więcej czasu kończymy powolutku :-)
Teraz za chwilę nowy rok, więc odezwiemy się już po nim opisując w nim zabawę noworoczną a Wam wszystkim życzymy aby ten kolejny rok był lepszy niż
ten poprzedni bo zawsze może być lepiej.
P.S czekamy w nowym roku na spot reklamowy fundacji "na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową", w której ambasadorką jest Pani Martyna Wojciechowska a gdzie występować będzie też nasz świetnie zapowiadający się piłkarz Piotruś Błaszczak dla , którego o czym może jeszcze nie wiecie przykładem do naśladowania na boisku nie jest Massi czy Ronaldo a bardziej Zlatan Ibrahimovic czy Carlos Tevez :-)
pozdrawiamy Błaszczaki
Subskrybuj:
Posty (Atom)





.jpg)



