Witajcie,
w dzisiejszym odcinku bloga na jego początku informuję, ze pomimo wahania temperatur i już bardzo zimnych wieczorów oraz poranków Otuś odpukać znajduje się w dobrej formie.
Na szczęście w Olympic-ku przenieśliśmy się na salę natomiast w Akademii Młodych Orłów o sali nic na tę chwilę nic nie słychać i to nieco martwi :-(
Teraz trochę z "niesamowitych opowieści" a mianowicie.
mieliśmy przyjemność spędzić piękny weekend w pałacu Wiechlice http://www.palacwiechlice.pl/ .
Stało się tak ponieważ właściciel Pałacu Pan Zbigniew Czmuda ufundował Otusiowi wraz z Mamą i Tatą tak wspaniała niespodziankę.
Pan Zbigniew okazał się wspaniałym mężczyzną o ciepłym uśmiechu, dobrych oczach i wielkim sercu. Spędziliśmy piękne chwile w bardzo malowniczym otoczeniu. Sama posiadłość jest piękna, wiele zieleni, niesamowita czystość i poczucie wszechogarniającego spokoju a to wszystko dzięki właścicielowi , który jest z gośćmi, dba o nich jak o najbliższą rodzinę(to dlatego czuć w tym miejscu wewnętrzny spokój i ciepło). Zauważyliśmy dbałość o każdy szczegół co nie zdarza się często.
Ekipa hotelowa i obsługa na najwyższym poziomie. Zawsze uśmiechnięci, pomocni i pogodni...gratulacje :-)
Piotruś dzięki Panu Zbigniewowi miał możliwość koszenia trawy na specjalistycznej kosiarce, która wyglądała jak mały traktorek.
Mógł spędzać godziny na hotelowym basenie i grać w piłkę na wcześniej skoszonej i wspaniale przygotowanej murawie :-)
Niesamowite jest widzieć jak dziecko jest tak szczęśliwe.
Ciężko było wytłumaczyć Piotrusiowi, że już trzeba wyjeżdżać bo od razu podło pytanie kiedy znowu tu wrócimy:) Zapewniliśmy, że to na pewno nie był ostatni nasz tam pobyt :-)
Jeszcze raz pragniemy podziękować z całego serca Panu Zbigniewowi i całej ekipie Pałacu w Wiechlicach.
Na razie to tyle i trzeba wierzyć w dobro i dobrych ludzi :-)
Jutro idziemy na akcję i będziemy namawiać w hali stulecia podczas koncertu Ira i Perfect ludzi do rejestracji w bazie potencjalnych dawców szpiku :-) Otuś też tam będzie :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz