środa, 11 maja 2016

11/05/2016 ... szkoła, treningi..

Witam,

  Otinio jest w super formie i zdrowiu. Jesteśmy bardzo szczęśliwi bo w końcu uporaliśmy się z kurzajkami, które Otus miał na rączkach. Niestety wykluczyły go na dłuższy czas z zajęć na basenie szkolnym co Piotruś bardzo przeżywał .
Narobiły tez nieco przykrości bo dzieci, które widziały je na rękach synka zdarzało się,że robiły mu nieco przyszłości. Na szczęście już temat jest za nami i jest oki. W szkole jest super aczkolwiek język polski to jest trudny język :-)..matematyka jest super :-)
Pani Ania Kutera , wychowawczyni Otusia, Kobieta o złotym sercu ma nad wszystkim pieczę za co jej z całego serca dziękujemy :-)
Treningi , tu można długo i wiele. Piotruś uwielbia piłkę i zajęcia w Śląsku, które prowadzi Trener Mariusz przy pomocy drugiego trenera, Trenera Bartka.
Chłopcy szybko dorastają są z sobą coraz bardziej zżyci i z wielką przyjemnością  ich  się
ogląda.
Jak najbardziej są też sukcesy: wygrane turnieje, sparingi, puchary i medale więc wszystko jak najbardziej do przodu.

 jesteśmy w kontakcie

 pozdrawiam

sobota, 9 kwietnia 2016

09/04/2016 paczka od FC BARCELONA ... pięknie

Kochani..chciałem przekazać piękną informację.Warto spełniać marzenia i w nie wierzyć Emotikon smile Jako Tato wiem ,że Otinio to wyjątkowy facio choć niekiedy jak to dziecko jest nerwisty i uparty(charakter po Tatusiu). Wiem jak jest ambitny i jak bardzo chce.Jego pasją jest piłka nożna o czym w większości już wiemy. Przygodę z piłką zaczął w Olympic Wrocław pod okiem Trenera Darka Dariusz Sztylka i jak on chciał zostać zawodnikiem Śląska Wrocław co mu się udało i dzielnie ćwiczy pod okiem Trenera Mariusza Mariusz Blecharz.
Otinio, uwielbia Barcelonę a najbardziej Messiego i Naymara (nie zapominajmy o Ibrze Emotikon smile )
To właśnie od samego Leo I Neymara Otinio otrzymał tę koszulkę gdzie zawodnicy, o których mówimy własnoręcznie złożyli dla niego na niej swoje podpisy.Czapeczka też robi robotę a na niej podpisał się sam Lionel Messi. Tak , napisałem do Barcelony maila gdzie opisuję Piotrka i po upływie czterech dni dostaliśmy taką oto niespodziankę.w którą ciężko było uwierzyć Emotikon smile
Tylko wielki i legendarny klub Klub mógł sobie na to pozwolić.
Otinio , ma nowych kolegów i to nie byle jakich..jesteśmy w kontakcie Emotikon smile
Dziękuję...

 moment otwierania paczki . Być może emocje umiarkowane ale to raczej powód wielkiego niedowierzania, zaskoczenia i mega niespodzianki. Bo czy takie rzeczy mogą się wydarzyć?
Mogą !!!!!!!

 https://www.youtube.com/watch?v=Lu5s1Pl3Yr4


niedziela, 13 marca 2016

2016-03-13.. lubimy 13-tki :-)

Witam,

 trzy lata temu dostaliśmy wspaniałą wiadomość a mianowicie taka,że Otus pokonał chorobę.
Nie ma co dużo pisać bo wszystko jest wspaniale i pięknie. Otuś ciszy się zdrowiem , gra w piłkę , uczęszcza do szkoły więc co może być piękniejszego :-).
 Szykujemy się już do wakacji ale w tym roku nieco smutniejszych bo pomimo tego,że wzięliśmy i mamy urlopy w tym samym czasie ze względów finansowych Otuś spędzi dwa pierwsze tygodnie wakacji tylko z jednym z rodziców. Fundacja refunduje pobyt dziecka w sanatorium a jednym opiekunem. Niestety pobyt drugiego  nie może być refundowany pomimo tego,że na subkoncie syna są wystarczające środki aby mógł jechać z dwojgiem rodziców. Taki to statut fundacji i nic w tej sprawie nie można zrobić.:-( Ciężko będzie postawić dziecko przed faktem dokonania wyboru,z którym z rodziców ma jechać. Niestety przed takim wyborem stanie nad czym ubolewamy.Życie.
  Otinio ciężko trenuje w Śląsku Wrocław by stać się w przyszłości pełnowartościowym jego zawodnikiem.Idzie mu całkiem nieźle i jest na dobrej drodze aby tak było.:-)

Prosimy też i zapraszamy do pomocy przy rozliczaniu się z podatku na rzecz fundacji "na ratunek dzieciom z choroba nowotworową". Jeżeli nawet Piotruś nie będzie mógł skorzystać z zgromadzonych pieniędzy czego zresztą pragniemy to pomoże innym dzieciom.
 Na tę chwilę rozliczając faktury na zakup lekarstw ( w momencie kiedy jest taka potrzeba:infekcje, przeziębienia...) czy też właśnie na możliwość wyjazdu do sanatorium w okresie wakacyjnym pieniądze są zwracane przez fundację.
Dzięki takiej możliwości Otinio spędza piękne  dwa letnie tygodnie w ośrodku Panorama Morska w Jarosławcu.
 Wiec jak sami widzicie Piotruś jest zdrowy i to jest najważniejsze. :-)

 P.S

 Jest jeszcze jedna ważna informacja.
 Piotrus bardzo pragnie pomagać i cały czas to robi. Ostatnio we Wrocławiu odbył się turniej charytatywny piłki nożnej na rzecz chorej na białaczkę Julki.
 Wszystkie środki z wpisowego zostały przelane na konto dziewczynki. Była też licytacja na allegro, gdzie Piotruś oddał swój relikt a mianowicie piłkę nożną z podpisami zawodników Ślaska Wrocław.
 Piłka została wylicytowana za 500zł co było wielkim sukcesem.
 Brawo nasz mistrzu..masz wielkie serce.

 Tak Otinio zaprasza i prosi o rozliczanie jednego procenta:

 http://piotrusblaszczak.pl/pomoc.html

 http://1procent.naratunek.org/2015/12/09/maly-pilkarz-ktory-ogral-bialaczke/

 pamiętajcie z dopiskiem: Piotr Błaszczak

 dziękujemy i pozdrawiamy.

niedziela, 7 lutego 2016

07/02/2016 ... gra i buczy :-)

Witamy, witamy

 no cóż mogę powiedzieć ..jest szczęście, jest super bo co półroczne wyniki kontrolne naszego mistrza są świetne.
 4 lutego 2016 mieliśmy wyznaczony termin kontrolnego badania. Nie będę ściemniał,ze ja w okresie na 3 dni wcześniej od wyznaczonego terminu przeżywam to strasznie.
Nie śpię po nocach, cały czas głowa zawalona rożnymi myślami, obrazami.
Dzięki żonie , która cały czas mnie uczy myśleć pozytywnie robię sobie wizualizacje jak Otinio biega po boisku reprezentując piłkarski Śląsk a po trybunach niesie się jego przydomek: Otinio.
Widzę jego szczęśliwą rodzinę,jego dzieci i nas dumnych rodziców, dziadków i siostrzyczkę Darusię.

W " Przylądku " wylądowaliśmy około godz.09:00,Najpierw rejestracja, potem wizyta u Pani doktor, skierowanie do laboratorium po próbkę krwi żylnej (na naszych oczach Piotruś codziennie staje się coraz bardziej dorosłym facetem.Pani Marzenka, która pobrała krew z żyły zrobiła to tak fachowo ,że Piotruś nie uronił żadnej łzy a musimy wiedzieć,że nawet dla nas dorosłych to nie jest nic przyjemnego), potem szczegółowe USG z opisem prawie każdego narządu wewnętrznego. Nie minęła chwila i już byliśmy w pokoju Pani Doktor ze wszystkimi wynikami, które co było jasne i pewne :-), znakomite i wyśmienite.
 Klinika piękna, byliśmy obsłużeni błyskawicznie a kolejne badania dopiero za pół roku ale to profilaktyka :-)

 Obecnie mamy okres ferii więc pomagają nam z Otiniem Dziadkowie. Babcia Ala wzięła sobie w pracy urlop by pomóc nam zająć się i znaleźć opiekę w tych dniach wolnych.Dzisiaj Otinio jedzie do Dziadzia Henia i Małgosi na parę dni. Co prawda w Śląsku mieliśmy mieć półkolonie ale ze względów finansowo(mieliśmy dość poważną naprawę auta, która sporo nas kosztowała) ,logistycznych(dziecko musiało być na 7:30 dowiezione na Krajewskiego i odebrane o 16:00 a ,że my pracujemy do 16:00 i dłużej średnio było to możliwe) nie zdecydowaliśmy się na nią(ubolewamy).
Mamy nadzieję,że kolejne obozy, czy półkolonie piłkarskie będą już w naszym zasięgu.
Wykorzystując parę dni słonecznych intensywnie trenujemy z Piotrusiem na boisku osiedlowym i są to ciężkie treningi , trwające po 2 godziny i dłużej. Otinio mógłby jeszcze ale ja już nie daję rady :-)
W szkole jest całkiem, całkiem..matematyka bardzo dobrze a nad j.polskim i czytaniem trzeba dalej pracować :-)

  Reasumując: zdrówko jest i zawsze będzie u Otinia , sportowo jest super bo trenujemy w najlepszym klubie w Polsce :-) he,he, , gramy turnieje gdzie odnosimy superowe wyniki no ale jak zespół prowadzi Trener Mariusz łowca pucharów to nie może być inaczej(trzeba cały czas pracować aby potwierdzać swoją przydatność do gry w zespole bo to już nie przelewki ) :-)

 Jeszcze jest jedna ważna rzecz, o której trzeba wspomnieć. Piotruś cały czas zachęca do pomocy i wsparcia fundacji:"na ratunek dzieciom z choroba nowotworową". Przekazujmy dla niej 1% podatku aby pomóc tym wszystkim dzieciom,które chcą prowadzić normalne życie i zapomnieć o tych strasznych chwilach spędzonych w Klinice a do tego zawsze potrzebne są pieniądze aby wspomóc leczenie.

 Nasz mistrz przedstawia swoją historię, która jest pod wskazanym linkiem

i prosi o pomoc:

 http://1procent.naratunek.org/2015/12/09/maly-pilkarz-ktory-ogral-bialaczke/

Więc do następnego :-)

poniedziałek, 11 stycznia 2016

11/01/2018 piłkarski weekend

Witajcie,

 ostatnio pisaliśmy o przygodach z wiatrówką, prezentach pod choinka a teraz pragniemy poinformować o wspaniałym sportowym weekendzie.
Otinio wraz z drużyna Śląska udał się na turniej Football Pro Masters V organizowany przez akademie piłkarska Reisa.

  https://www.youtube.com/watch?v=F2S5Z1hjU0g

 Niesamowite emocje już na dzień przed zawodami a mianowicie:wyjazd pociągiem z chłopakami i Trenerami z drużyny . Nocleg i przygotowanie do zawodów.
Turniej to coś pięknego dla dzieci: emocje, walka,śmiech i łzy.
Śląsk Wrocław z Otiniem w składzie zajął zaszczytne drugie miejsce przegrywając w finale z drużyną z Berlina.
Trzecie miejsce Pogoń Szczecin a czwarte koledzy Piotrusia z Olympic Wrocław.
Wspaniały dzień i nie lada emocje dla dzieci ale jeszcze większe dla rodziców, którzy strasznie się denerwowali i strasznie przeżywali każdy mecz.
Otinio po dłuższej przerwie w szkole świetnie się zaaklimatyzował i szybko nadrobił zaległości.
Ogólnie wszystko gra i jest gitarrrra. Już niebawem 22/01/2016 8 urodziny Otusia, z których na pewno też zdamy relację :-)

 do usłyszenia niebawem :-)



niedziela, 27 grudnia 2015

27/12/2015 ... wiatrówka odeszła..moc atrakcji :-)

Witajcie,


 po dłuższej nieobecności znowu nadajemy :-). Nie było co pisać ponieważ ostatnie parę tygodni Otinio walczył z "wiatrówką", która trzymała ponad 3 tygodnie. W końcu odeszła pozostawiając po sobie ślady w postaci blizn .Mam nadzieję,że z czasem zejdą a może trzeba będzie zakupić maść na blizny by się ich pozbyć.Najważniejsze ,że chłop wraca do formy a energia go rozpiera.
  Najbliższy trening w Śląsku zaczynamy od 4 stycznia a w domu tylko pytania :'kiedy to już będzie, kiedy to już będzie".
 W miedzyczasie Otinio dostał w prezencie od PKP Intercity niesamowity prezent.
Była to podróż Pendolino, która pozostanie w pamięci na wiele, wiele lat a może i będzie to coś niezapomnianego :-)
Za ten wspaniały prezent szczególne i wyjątkowe podziękowania należą się również naszej koleżance z pracy Patrycji Szambelan jak i jej drugiej połówce Rafałowi, którzy byli motorem napędowym w tej sprawie. Bardzo, bardzo dziękujemy Kochani. Otinio był zachwycony a jego radość bezcenna. Dzięki tej podróży mogliśmy też odwiedzić Jasną Górę i Maryjkę :-) Otinio napisał liścik do Matki Boskiej Częstochowskiej z prośbą o zdrowie dla niego i wszystkich bliskich aby pomogła mu w przyszłości zostać wyśmienitym piłkarzem i wykształconym człowiekiem. Przede wszystkim prosił aby jego Dziadziusiowi Krzysiowi, którego już nie ma z nami było tam na górze przy Maryjce dobrze.
Takie to jest to kochane nasze dziecko.
  Jesteśmy po świętach gdzie panowało wielki obżarstwo a i Mikołaj też nas odwiedził z pięknymi prezentami za co mu dziękujemy. Zestaw Lego Ninjago zrobił furorę i przyprawił o chwilę zaniemówienia ze szczęścia. Dziękujemy Mikołajowi. Za chwilę Nowy Rok i z tej okazji już dzisiaj pragniemy wszystkim życzyć dużo zdrowia, szczecią, pomyślności i aby nowy , nadchodzący rok był jeszcze lepszy niż










ten poprzedni i aby spełniały się nasze marzenia.

 Otinio zaprasza i namawia wszystkich do pomocy i wsparcia fundacji "na ratunek dzieciom z choroba nowotworową ", która to zorganizowała fantastyczna akcję , w której i Ty możesz wziąć udział. Szczegóły pod linkiem:      

   http://czescjakczapka.naratunek.org/

 Otinio zachęca wszystkich do pomocy swoja skromną osobą co można zauważyć na folderach i zdjęciach. Sam wygrał z chorobą ale pomagać znając jego będzie chciał zawsze :-)

sobota, 5 grudnia 2015

05/12/2015..nie wiadomo co to jest :-(

Witajcie,

 nie odzywałem się dawno bo jakoś tak nie było czasu i ogólnie.
  Piotruś od trzech tygodni wzmagał się z kaszlem (opuścił treningi a to dla niego katorga).
Kiedy znacznie się polepszyło na ciele dostał wysypki, której nikt nie potrafi rozpoznać.
Pediatrzy rozkładają ręce, dermatolog z zaciekawieniem i przejęciem czyni podobne gesty ale nakazuje przyjechać w niedzielę do szpitala wojskowego cele rozpoznania "dziadostwa".
Do niczego nie pasuje ta wysypka, która występuje w postaci bąbli z wydzieliną, które pękają i szybko zasychają ale pojawiają się zaraz nowe. Nie ma gorączki , słabszy apetyt,uśmiechnięty ale nie z takim pełnym wigorem jak zawsze lecz dramatu nie ma.
Ma jeszcze kaszelek lecz o małej intensywności, sporadycznie. Wiatrówkę już przechodził ale bardzo łagodnie. Sami widzicie. Najgorsza jest ta niewiedza. W poniedziałek stawiamy się do szpitala i oby szybko podano specyfik, który pozwoli na całkowite wyleczenia z tego wirusa.

 21:35 05/12/2015 .. właśnie pojawiła się temperatura 37,5 :-(

 pozdrawiam